Po kilkumiesięcznej przerwie Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii przy ulicy Okrężnej w Tarnowie wznowił działalność. Prowadzenia placówki podjęła się nowo powstała Fundacja Rozwoju ALIS, założona przez psychoterapeutę Dawida Mikosińskiego. Wiosną, po wstrzymaniu dotacji przez miasto i zamknięciu ośrodka przez poprzedniego prowadzącego, ponad 60 wychowanek musiało szukać nowych szkół. Teraz pojawiła się szansa na odbudowę placówki. Miasto zdecydowało o przekazaniu wcześniej wstrzymanych środków nowemu prowadzącemu, co ma umożliwić przyjęcie w przyszłym roku znacznie większej liczby dziewcząt. Obecnie w ośrodku przebywa pięć wychowanek.
Posłuchaj rozmowy z Dawidem Mikosińskim
Nowi prowadzący i powrót dotychczasowej kadry
Dawid Mikosiński wraz z żoną Kingą, również psychoterapeutką, znał trudną sytuację wychowanek ośrodka. Oboje zdecydowali się podjąć prowadzenia placówki, którą uważają za potrzebną w Tarnowie i całym regionie.
– Jesteśmy z żoną psychoterapeutami i uznaliśmy, że taki ośrodek jest w Tarnowie potrzebny. Pracując z dziećmi zagrożonymi niedostosowaniem społecznym, wiemy, jak ważne jest funkcjonowanie takich miejsc. Może dlatego, że nie do końca zdawaliśmy sobie sprawę, jak trudne będzie to zadanie, weszliśmy w nie całym sercem. I udało się – przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków Dawid Mikosiński, prezes Fundacji Rozwoju ALIS.
Zdaniem Kingi Mikosińskiej Młodzieżowe Ośrodki Socjoterapii pełnią szczególnie ważną funkcję w obliczu narastających problemów emocjonalnych i psychicznych młodych ludzi.
– Placówki publiczne nie do końca są przygotowane na to, co obecnie się dzieje, na problemy psychiczne i emocjonalne młodzieży. Myślę, że Młodzieżowe Ośrodki Socjoterapii są wyspecjalizowane i mają kadrę, która jest w stanie zapewnić kompleksową pomoc dzieciom – podkreśla.
Do pracy przy ulicy Okrężnej wróciła większość dotychczasowych wychowawców i pedagogów. Dyrektorka placówki Izabela Krynica, która jest również nauczycielką informatyki, przyznaje, że przekonanie do powrotu osób, które wcześniej nie otrzymywały wynagrodzenia, nie było łatwe.
– Sama zaryzykowałam, bo przez lata widziałam, jak bardzo dziewczętom potrzebny jest ten ośrodek. Lubię tworzyć coś od zera. Widzę to miejsce w innej formie niż poprzednio. Pracują tu ludzie, którzy mają misję, powołanie do tej pracy i kochają te dzieci. Z wielką przyjemnością tworzymy to razem, w atmosferze przyjaźni i rozwoju, bo wszyscy chcemy, zgodnie z nazwą ośrodka, „rozwinąć skrzydła” – mówi Izabela Krynica.
Burzliwa przeszłość MOS przy Okrężnej. Ponad 60 dziewcząt bez szkoły
O placówce zrobiło się głośno już około dziesięciu lat temu. Wówczas miasto zarzuciło prowadzącemu ośrodek Centrum Edukacji Libertia wyłudzanie dotacji, między innymi na nieistniejące osoby w poradni psychologiczno-pedagogicznej, szkole podstawowej i szkole dla dorosłych, a także na remonty, których nie wykonano. Łącznie chodziło o 7,8 mln złotych.
W 2019 roku prowadzenie Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii przejęła fundacja Generation Bridge. Od początku jej działalność budziła zastrzeżenia. Kontrolujący wskazywali między innymi, że nie wszyscy pracownicy mieli odpowiednie kwalifikacje do pracy z wychowankami. Kuratorium Oświaty zwracało również uwagę na zły stan sanitarny budynku przy ulicy Okrężnej.
Na początku 2026 roku miasto Tarnów wstrzymało wypłatę dotacji dla fundacji Generation Bridge, powołując się na zaległości z poprzednich lat. Jej prezes Piotr Obrzud przekonywał, że były to długi poprzedniego prowadzącego. Urzędnicy argumentowali jednak, że fundacja przejęła prowadzenie ośrodka wraz z jego zobowiązaniami. Pojawiły się także wątpliwości, czy przekazywane dotacje nie były wykorzystywane na inne cele, w tym prywatne potrzeby zarządu fundacji.
Dziewczęta bez szkoły przed końcem roku. Ośrodek w Tarnowie do likwidacji
Na początku kwietnia 2026 roku ponad 60 wychowanek wysłano do domów na przerwę świąteczną. W tym czasie prowadzący w praktyce zamknął ośrodek, choć zgodnie z prawem nie mógł samodzielnie podjąć takiej decyzji. Dziewczęta zostały zmuszone do poszukiwania nowych szkół zaledwie dwa miesiące przed egzaminami.
Nowy rozdział. Remonty, pozytywna opinia sanepidu i pieniądze z miasta
Dawid Mikosiński zapewnia, że jego fundacja nie ma żadnych powiązań z osobami, które wcześniej prowadziły placówkę, a sytuacja z wiosny się nie powtórzy.
Dzięki zaangażowaniu pracowników i pomocy ludzi dobrej woli udało się przeprowadzić najpilniejsze remonty. Placówka uzyskała również pozytywną opinię sanepidu.
– Panie doskonale wiedziały, gdzie szukać ewentualnych uchybień. Nie miały jednak zastrzeżeń. Były bardzo zaskoczone, że w tak krótkim czasie udało nam się uporać z tak poważnymi usterkami. Oczywiście planujemy sukcesywnie podnosić standard tego miejsca – mówi prezes Fundacji Rozwoju ALIS.
Przełomem dla przyszłości ośrodka jest decyzja miasta o przekazaniu nowemu prowadzącemu wcześniej wstrzymanej dotacji. Pieniądze mają pozwolić na rozwój placówki i przyjęcie w przyszłym roku znacznie większej liczby wychowanek niż obecnie przebywających tam pięć dziewcząt.