Dziesięć lat temu zaczęli od pomysłu, który z czasem przerodził się w jeden z rozpoznawalnych aktorskich projektów improwizacyjnych w Krakowie. Przed nimi kolejne wyzwanie – już 8 listopada wystąpią na dużej scenie Małopolskiego Ogrodu Sztuki, z udziałem pianistki Sophie Horuk. Widzowie będą współtworzyć przedstawienie, podając inspiracje, na podstawie których artyści zbudują opowieść. Gośćmi Sylwii Paszkowskiej byli Karina Grabowska, aktorka i reżyserka oraz Mateusz Janicki, aktor.
Posłuchaj rozmowy
Kolejne improwizacyjne wyzwania
Impro KRK obchodzi w tym roku dziesięciolecie działalności. Grupa konsekwentnie rozwija swoją działalność i prezentuje improwizację na coraz większych scenach. Jej skład liczy obecnie 13 osób, a publiczność może oglądać artystów w różnych konfiguracjach. Jedną z nich jest Impro Underground – kameralny format, w którym na scenie występuje troje członków zespołu. Pokazy odbywają się w Małopolskim Ogrodzie Sztuki, zazwyczaj około godziny 21.00. Drugim formatem są regularne pokazy improwizacji na scenie Teatru Słowackiego. Odbywają się raz w miesiącu i angażują znacznie większą część zespołu – nawet 11-12 osób. Zdarza się również, że aktorom towarzyszą zaproszeni muzycy.
Właśnie w ramach tego większego formatu odbędzie się kolejne spotkanie z Impro KRK. 8 listopada zespół wystąpi na większej scenie Małopolskiego Ogrodu Sztuki. Tym razem do improwizujących aktorów dołączy pianistka Sophie Horuk, która po raz pierwszy będzie z nimi tworzyć muzyczną oprawę na żywo.
Zawsze jest coś specjalnego, bo tak naprawdę nie wiemy, co się wydarzy. To zależy również od widzów, od tego, czego sobie życzą i jakie inspiracje nam rzucają. My z tego korzystamy i budujemy pokaz. Każdy jest jedyny i wyjątkowy, bo już nigdy więcej nie można zobaczyć dokładnie tego samego. Nie ma dwóch takich samych pokazów – mówi Karina Grabowska.
Publiczność współtworzy spektakl, ale nie musi wychodzić na scenę
Istotnym elementem pokazów Impro KRK jest udział publiczności. Widzowie dostarczają inspiracji, które stają się punktem wyjścia do kolejnych scen. Mogą podawać miejsca akcji, proponować tytuły scen i całych fragmentów, a także dzielić się krótkimi historiami z własnego życia. Aktorzy nie odgrywają jednak tych opowieści dosłownie. Traktują je jako inspirację do stworzenia etiud, które mogą pójść w zupełnie nieoczekiwanym kierunku.
Ważne jest przy tym, że udział publiczności nie oznacza konieczności wychodzenia na scenę. Karina Grabowska i Mateusz Janicki nie są zwolennikami nadmiernego przełamywania czwartej ściany i wyciągania widzów na scenę. Chodzi raczej o współtworzenie wydarzenia poprzez pomysły i sugestie. A te potrafią być naprawdę zaskakujące.
Improwizacja wymaga od aktorów gotowości na sytuacje, których nie da się wcześniej przewidzieć. Czasem wystarczy nietypowa inspiracja, by wykonawca znalazł się w trudnym położeniu.
Aktor w kłopotach jest najciekawszy – mówi Karina Grabowska.
Widzowie mogą zobaczyć aktorów, którzy nie zawsze mają gotową odpowiedź, gubią wątek, zapominają nazwiska lub muszą błyskawicznie wymyślić dalszy ciąg sceny. Publiczność nie musi oglądać wyłącznie tych udanych. Czasami właśnie próby wybrnięcia z trudnej sytuacji, nieoczekiwane pomyłki i momenty utraty kontroli nad opowieścią dostarczają widzom najwięcej radości.
Impro Fest – pięć wieczorów z improwizacją
Kolejnym ważnym wydarzeniem w kalendarzu Impro KRK jest Impro Fest, międzynarodowy festiwal improwizacji odbywający się w Krakowie od 10 do 14 listopada. W programie przewidziano pięć wieczorów występów grup z całej Polski, a także warsztaty improwizacyjne. To okazja, by zobaczyć, jak różnorodne mogą być podejścia do improwizacji i jak wiele form może przybierać ta sztuka.
Jest to fantastyczny festiwal, który jest w Krakowie już od wielu lat. A my po raz drugi będziemy jego gośćmi – mówi Mateusz Janicki.
Festiwal pozwala zobaczyć różnorodność środowiska. Obok grup aktorskich, takich jak Impro KRK, działają liczne zespoły tworzone przez improwizatorów, którzy nie ukończyli szkół teatralnych.