Pogotowie nie przeprowadzi się na ulicę Witosa w Nowym Sączu. Powiat nowosądecki odrzuca propozycję władz miasta. Po styczniowym paraliżu, kiedy karetki utknęły w korkach i nie mogły wyjechać ze swojej bazy przy ulicy Śniadeckich, prezydent zaproponował przeniesienie pogotowia. Wskazał pod budowę nowej siedziby działkę przy Witosa.
Powiat odmówił jednak przyjęcia gruntu. Jak tłumaczy dyrektor pogotowia Andrzej Bodziony, zaproponowana lokalizacja zagrażałaby prawidłowemu funkcjonowaniu systemów ratunkowych i łączności:
Przez tę działkę przebiegają dwie linie wysokiego napięcia, które mogłyby zakłócić działanie naszych zespołów i możliwości kontaktu z innymi służbami. Konieczne byłoby przeniesienie linii wysokiego napięcia i zakładam, że koszty przeniesienia przewyższyłyby wartość samej działki.
Główna baza pogotowia pozostanie przy ulicy Śniadeckich, gdzie w ostatnich latach zainwestowano sporo pieniędzy na jej modernizację. Starostwo poprosiło jednak miasto o mniejszą działkę, na której mogłaby powstać całodobowa podstacja ratunkowa, obsługująca wyłącznie teren Nowego Sącza.
Starosta nowosądecki, Tadeusz Zaremba, ma jednak nowy pomysł na usprawnienie wyjazdów do pacjentów z terenu miasta – utworzenie podstacji pogotowia.
Chcielibyśmy, żeby pan prezydent znalazł inną działkę w takiej lokalizacji, z której można byłoby wjechać do centrum albo ewentualnie w centrum. Wystarczy niewielka działka, mówimy o powierzchni w granicach 20, 30 arów, na której postawilibyśmy podstację dla Nowego Sącza.
Przypomnijmy: w styczniu karetki utknęły w korku przed własną bazą i nie mogły wyjechać do pacjentów przez kilka godzin.
Karetki uwięzione w korku w Nowym Sączu. Pogotowie ostrzega: to może się powtórzyć