Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Karetki uwięzione w korku w Nowym Sączu. Pogotowie ostrzega: to może się powtórzyć

Ta sytuacja mogła się skończyć tragedią. Sądeckie pogotowie ratunkowe zdradza szczegóły wydarzeń sprzed niemal tygodnia, kiedy dwie karetki utknęły w korku na ponad godzinę a kolejne nie mogły wyjechać z bazy. Powodem były zatłoczone po obfitych opadach śniegu ulice. Przede wszystkim ul. Śniadeckich, przy której sądeckie pogotowie ratunkowe ma swoją siedzibę.

Karetki uwięzione w korku w Nowym Sączu. Pogotowie ostrzega: to może się powtórzyć
Fot. archiwum RK

Dyrektor sądeckiego pogotowia Andrzej Bodziony odpowiada prosto, że informowanie mediów o tym, co się wydarzyło, nie było pierwszym, co przyszło mu do głowy. We wtorek szukał przede wszystkim pomocy w udrożnieniu wyjazdu dla karetek.

Zgłosiliśmy tę sytuację na infolinię 112 z prośbą, aby oficer dyżurny policji skierował tutaj jednostkę, która mogłaby usprawnić ten ruch. O ile dobrze pamiętam, stało się to dopiero między 18 a 19, więc przez jakieś cztery godziny żaden z zespołów no nie mógł fizycznie udzielać pomocy osobom poszkodowanym

– relacjonuje Bodziony.

Wówczas dwie karetki tkwiły w korku, który poruszał się po kilkanaście centymetrów a kolejne nie mogły wyjechać z bazy. Te dwa zespoły jechały na sygnale do osób potrzebujących pomocy.

Dwa zespoły ratownictwa medycznego faktycznie zostały zadysponowane przez dyspozytora z Tarnowa dla osób, które tej pomocy potrzebowały. Później bezpośredni kontakt pomiędzy zespołami ratownictwa medycznego a dyspozytorami spowodował, że dyspozytor wysłał do tych osób zespoły znajdujące się w Starym Sączu, czyli na innych podstacjach. Trzeba było pokonać kilkanaście dodatkowych kilometrów, aby do tych osób dotrzeć

– mówi dyrektor sądeckiego pogotowia.

Sądecka stacja pogotowia ulokowana jest przy jednokierunkowej, wąskiej ul Śniadeckich. Tam nawet w dobrych warunkach wyjazd jest utrudniony. W ostatnim czasie remonty innych ulic w okolicy sprawiły, że ruch na Śniadeckich jest znacznie większy. We wtorek doszedł jeszcze atak zimy. Zaspy utworzone przez niewywieziony w porę śnieg sprawiły, że samochody nie mogły nawet wjechać na chodnik by utworzyć przejazd dla karetek. Mówili o tym także policjanci, którym kilka godzin zajęło rozładowanie korków w tym rejonie.

Przyczyniły się intensywne opady śniegu, warunki drogowe, warunki atmosferyczne i godziny szczytu popołudniowego. Spowodowały utrudnienia w ruchu drogowym i policjanci zostali skierowani w ten rejon. Podjęli ręczne kierowanie ruchem, co umożliwiło jego upłynnienie

– mówi naczelnik wydziału ruchu drogowego sądeckiej komendy policji podinsp. Bogusław Żytkowicz.

Czy to był incydent związany z zimą, który już się nie powtórzy? Niestety, zdaniem ratowników powtórka jest bardzo możliwa. Trudna była cała jesień. Wspomniane wcześniej remonty ulic bardzo utrudniają ruch w tym rejonie miasta.

Do miejsc zdarzenia, gdzie do tej pory dojeżdżało się sześć, siedem, osiem minut, dojeżdżamy czasem w półtorej godziny, pięćdziesiąt minut. Z tego powodu wzrasta zagrożenie stanu zdrowia naszych potencjalnych przyszłych pacjentów

– ostrzega ratownik Radosław Hojnor.

W tym miejscu powinien się pojawić komentarz miasta i odpowiedź na pytanie czy i jakie rozwiązania są rozważane, by nie narażać więcej zdrowia a być może i życia sądeczan. Niestety, Miejski Zarząd Dróg w Nowym Sączu przyzwyczaił nas, że z wszelkimi pytaniami należy się kierować do rzecznika urzędu miasta. Wysłaliśmy dziś kilka takich pytań mailem i póki co, pozostają one bez odpowiedzi.

Komentarze

Powiązane

  • Bardzo kłopotliwe skrzyżowanie w Chrzanowie. Kto ma pierwszeństwo, a kto nie zna przepisów?

    Natalia Feluś

  • „Tej pracy nie widać”. Mieszkańcy krytykują zimowe utrzymanie dróg w Nowym Sączu. WIDEO

    Sławomir Wrona

  • Za ciasno dla pacjentów? Spór o połączenie oddziałów w sądeckim szpitalu

    Bartosz Niemiec

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem