Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Fiakrzy z Morskiego Oka bez umów. „Nie dopuszczamy myśli, że przestaniemy jeździć”

Fiakrzy wożący turystów na drodze do Morskiego Oka mogą formalnie pracować tylko do połowy maja. Tatrzański Park Narodowy nie podpisał z wozakami nowych umów, a około sześćdziesięciu właścicieli koni i fasiągów obawia się o przyszłość swojego zawodu.

Fiakrzy z Morskiego Oka bez umów. „Nie dopuszczamy myśli, że przestaniemy jeździć”
Trasa do Morskiego Oka. Fot. arch. P. Korczak

"Nie dopuszczamy takiej myśli, żebyśmy mogli nie jeździć"

– „Po prostu nie dopuszczamy takiej myśli, żebyśmy mogli nie jeździć, bo nie ma ku temu żadnych przesłanek, też takich prawnych ani, ani ekspertyz, żeby te konie tam miały nie pracować na tej trasie do Morskiego Oka” – mówi Polskiemu Radiu Andrzej Mąka, prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka z Bukowiny Tatrzańskiej.
Pytany o stanowisko Tatrzańskiego Parku Narodowego dodaje: – „Od władz parku słyszymy, no jakby to powiedzieć, co chwila co innego.”

Spotkanie przedstawicieli parku i fiakrów zaplanowano na piątek, 8 maja. Wozacy domagają się przedłużenia zezwoleń na pracę do października i nie kryją frustracji.

– „Nasi przodkowie poradzili se z hitlerowcami. Później moi ojcowie poradzili se z komuną. A czuję, że my se tyz po prostu weźmiemy to na honor i se tyz poradzimy, bo byłby wstyd dla nasiych przodków. Bo już jesteśmy na dnie. Albo się dogadamy, albo też po prostu będzie, będzie, będzie, będzie gorąco. Nie bedzymy jogi ćwicyć, ale jak trza bedzie to bedziemy ciupazecki skalić.”

Spór o konie i brak e-busów

Spór o transport konny do Morskiego Oka trwa od lat. Organizacje prozwierzęce wskazują na przeciążenie koni i domagają się likwidacji fasiągów. Z kolei fiakrzy powołują się na porozumienie zawarte w 2024 roku z Ministerstwem Klimatu i Tatrzańskim Parkiem Narodowym. Zakładało ono, że zaprzęgi konne pozostaną na pierwszym odcinku trasy, natomiast na stromszym fragmencie – od Wodogrzmotów Mickiewicza do Włosienicy – turystów przewozić będą elektryczne busy.

Plan nie został jednak wdrożony. TPN nie dysponuje jeszcze odpowiednią liczbą pojazdów. Ministerstwo przekazało środki na zakup 16 e-busów, ale park musi przeprowadzić przetarg, przygotować infrastrukturę oraz stacje ładowania. Cały proces potrwa co najmniej kilka miesięcy, dlatego fiakrzy domagają się przedłużenia zezwoleń do końca sezonu.

Minister zapowiedziała zakup kolejnych e-busów do Morskiego Oka. Wozacy alarmują o łamaniu ustaleń

Radio Kraków

Od końca kwietnia na całej trasie – z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy – turystów przewożą zarówno fasiągi, jak i elektryczne busy. Park ma obecnie cztery takie pojazdy, wykorzystywane głównie do transportu osób z niepełnosprawnościami, seniorów oraz rodzin z dziećmi. Na trasie pracuje około trzystu koni i sześćdziesięciu wozaków.

„To nie kompromis” – krytyka organizacji społecznych

Krytycznie sytuację ocenia Fundacja „Viva”, która od lat zabiega o likwidację transportu konnego. Jej zdaniem obecne rozwiązanie nie jest kompromisem.

– „Teraz mamy sytuację, w której wszystko jest jak było. Mam takie poczucie, że właśnie, właśnie o to chodziło. Ale żeby ciągle mówić, że nie, nie no, my zrealizujemy obietnice, że będzie lepiej, ale to może w przyszłości, może kiedyś. No jeszcze za miesiąc, za-za-za tydzień, za miesiąc, za rok.” – mówi Anna Plaszczyk z fundacji.

Po Brukseli jeżdżą polskie elektryczne dorożki bez koni. Czas na Kraków?

Anna Piekarczyk

Aktywiści podkreślają także skalę problemu.

– „Ja przypomnę, że w ciągu dziesięciu lat do rzeźni trafiło ponad czterysta koni, które pracowały na tej trasie i zostały z tej trasy wycofane. I każdego roku prawdopodobnie kolejne zwierzęta trafiają do rzeźni właśnie z tej trasy. W związku z czym te zwierzęta nie mają kolejnego tygodnia, miesiąca czy roku.”

Rozstrzygnięcia w sprawie przyszłości transportu konnego na drodze do Morskiego Oka mogą zapaść po piątkowym spotkaniu fiakrów z władzami Tatrzańskiego Parku Narodowego.

3716300

Komentarze

Powiązane

  • Elektryczny bus utknął przed Morskim Okiem. Trwa wyjaśnianie przyczyn

    Radio Kraków

  • Wiosenny redyk w Zakopanem

    Damian Radziak

  • Grażyna Łobaszewska wróciła do Zakopanego. „Cisza jest dziś moim największym luksusem”

    Rafał Zbrzeski

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem