Gorąco przed referendum odwoławczym w podtarnowskiej Lisiej Górze. Wójt Arkadiusz Mikuła przegrał sprawę w trybie referendalnym przeciwko jednej z mieszkanek gminy. Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił jego wniosek, uznając, że krytyczne wypowiedzi kobiety pod adresem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej nie były agitacją referendalną. Rozstrzygnięcie jest ostateczne, ale wójt nie zgadza się z decyzją sądu.
Sprawa dotyczy telewizyjnej wypowiedzi Ewy Osuch, która zarzuciła Gminnemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej niewystarczającą pomoc dwóm mężczyznom znajdującym się w trudnej sytuacji. Jej zdaniem wójt bezczynnie przyglądał się tej sytuacji.
Arkadiusz Mikuła skierował przeciwko mieszkance wniosek w trybie referendalnym. Sąd Okręgowy w Tarnowie początkowo przyznał mu rację, nakazując kobiecie sprostowanie wypowiedzi, opublikowanie przeprosin oraz wpłatę 2 tysięcy złotych na cel społeczny. Ewa Osuch odwołała się jednak od tego rozstrzygnięcia.
Sąd Apelacyjny: krytyka GOPS nie była agitacją referendalną
Sąd Apelacyjny w Krakowie w całości oddalił wniosek wójta. Uznał, że wypowiedzi mieszkanki były oceną działalności Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, a nie rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji w ramach agitacji referendalnej.
– Ustawodawca ograniczył w art. 35 ustawy o referendum lokalnym szczególny tryb ochrony do przypadków rozpowszechniania „nieprawdziwych danych i informacji”. Tymczasem wypowiedzi uczestniczki należy ocenić jako negatywną ocenę działania GOPS, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontekst całego przekazu, a nie wybrane jego fragmenty – czytamy w komunikacie Roberta Jurgi, rzecznika prasowego Sądu Apelacyjnego w Krakowie do spraw cywilnych.
Sąd wskazał również, że pierwsza instancja nieprawidłowo potraktowała wypowiedzi kobiety jako kategoryczne twierdzenia o faktach.
Wójt nie zgadza się z orzeczeniem. Zapowiada możliwość kolejnego procesu
Arkadiusz Mikuła podtrzymuje swoje stanowisko. Uważa, że wypowiedź Ewy Osuch była elementem kampanii referendalnej wymierzonej przeciwko władzom gminy.
– Nie zgadzam się z tym orzeczeniem. Uważam, że jest to absolutnie część akcji referendalnej wymierzonej przeciwko wójtowi i radzie gminy. Ta pani cały czas wypowiada się w internecie, bierze udział w różnych akcjach referendalnych. Natomiast z szacunkiem przyjmuję decyzję sądu – powiedział Radiu Kraków.
Wójt przekonuje również, że zarzuty dotyczące bezczynności GOPS są niezgodne z rzeczywistością. Jak zapowiada, ośrodek zamierza wystąpić przeciwko kobiecie na drogę cywilną w związku z zarzucanym jej zniesławieniem.
Do rozstrzygnięcia odniosła się także Ewa Osuch. W mediach społecznościowych napisała, że „prawda zwyciężyła”.
– Nie trzeba żyć w strachu przed władzą. A kiedy stoi się po stronie prawdy i słabszych, wygrywa się nawet z prawnikami wójta – podkreśliła.
Referendum w Lisiej Górze już 22 listopada
Mieszkańcy gminy Lisia Góra 22 listopada zdecydują w referendum o przyszłości wójta Arkadiusza Mikuły oraz rady gminy. Inicjatorzy głosowania zarzucają samorządowcom między innymi brak dialogu z mieszkańcami, ignorowanie składanych petycji oraz zbyt wysokie zadłużenie gminy.