Z Tarnowa znika podziwiana dekoracja do najnowszego serialu "Noce i dnie" produkowanego dla Netflixa. Małopolskie miasto od końca września wcielało się w rolę literackiego Kalinca, którego pierwowzorem był Kalisz, zniszczony jednak podczas pierwszej wojny światowej. Stąd wybór Tarnowa.
Przez kilkanaście dni sklepy i budynki zdobiły stylizowane witryny i szyldy, które bardzo spodobały się mieszkańcom. Turyści i mieszkańcy sąsiednich terenów przyjeżdżali do Tarnowa specjalnie, żeby zobaczyć scneografię do najnowszego serialu Netflixa "Noce i dnie" na podstawie powieści Marii Dąbrowskiej.
Netflix odmienił centrum Tarnowa. Nowożeńcy wykorzystali niezwykłą scenerię
Pojawiły się także głosy, że taki wygląd sklepów czy budynków mógłby zostać na dłużej. Miasto chce symbolicznie zachować niewielki fragment filmowej scenografii, ale jeśli będzie to możliwe, to dopiero po przyszłorocznej premierze serialu.
Jak dowiedziało się Radio Kraków, pojawił się także pierwszy chętny przedsiębiorca - właściciel kwiaciarni - który planuje wymienić swój dotychczasowy szyld na stylizowany na dawne czasy.
Tarnów gra w „Nocach i dniach”. Filmowa scenografia może zostać w mieście na dłużej