"Jesteśmy na końcu prac i wkrótce złożymy projekt do Sejmu" - przekonuje Stanisław Bukowiec, wiceminister infrastruktury. Chodzi o zmiany w ustawie, które pozwolą miastom na prawach powiatu, takim jak Tarnów, starać się o rządowe dofinansowanie do budowy dróg krajowych, przebiegających w ich granicach. A to miałoby duże znaczenie dla wznowienia rozmów ws. budowy wschodniej obwodnicy Tarnowa.
Myślę, że w tym roku to prawo będzie przyjęte. Ministerstwo jest na końcowym etapie przygotowania projektu zmiany w ustawie i niebawem je przedłożymy. I jeżeli to prawo wejdzie w życie, będzie to gwarancja dla radnych, że mogą podjąć decyzje - na przykład - o współfinansowaniu dokumentacji
- tłumaczy wiceminister Bukowiec
Jesienią ubiegłego roku tarnowscy radni nie zgodzili się na przystąpienie wraz z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad do przygotowania projektu wschodniej obwodnicy Tarnowa w wariancie, który ma decyzję środowiskową. Bo, jak twierdzili, miasta nie stać na wydanie ponad 400 milionów na budowę takiej drogi.
Wschodnia obwodnica Tarnowa. Mieszkańcy chcą unieważnienia decyzji środowiskowej dla wybranego wariantu
To krok w dobrym kierunku, ale wciąż czekamy na konkrety
- mówi tarnowski radny Mirosław Biedroń, komentując zapowiadane zmiany w przepisach. I dodaje:
Zobaczymy, jakie będą szczegóły dotyczące tego finansowania, czy to będzie 100 procent, czy mniej. Można wrócić oczywiście do dyskusji, ale pamiętajmy, że nie mówimy tylko o kilkuset dodatkowych milionach, które trzeba byłoby wydać w przypadku Tarnowa. To są też Kielce, to są też inne miasta. W tej chwili deficyt państwa jest naprawdę duży i problemy finansowe widać na każdym kroku. Ministerstwo proponuje rzecz, która spowoduje jeszcze większe wydatki. Nie wiem, czy to będzie w ogóle realne.
Wariant, który ma decyzję środowiskową, wzbudza protesty części mieszkańców. Dlatego miejscy radni w ubiegłym nie zgodzili się przygotowanie projektu obwodnicy.
Tarnów bez obwodnicy. Co poszło nie tak w rozmowie z mieszkańcami?