Nowe fakty w sprawie budowy wschodniej obwodnicy Tarnowa. Protestujący przeciwko wariantowi tej drogi, przebiegającym w graniach miasta - chcą unieważnienia decyzji środowiskowej. Złożyli wniosek do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, a przypomnijmy, że decyzja dla tego wariantu jest prawomocna i ważna do 2028 roku.
Posłuchaj rozmowy Jakuba Sajdaka z Rafałem Godlewskim.
Mamy wiele argumentów za tym, żeby decyzja środowiskowa została unieważniona w całości
- przekonuje radca prawny Rafał Godlewski, który reprezentuje 130 protestujących mieszkańców.
Naszym głównym argumentem jest to, że nie było konsultacji prawnych zarówno z mieszkańcami Tarnowa, w szczególności osiedla Rzędzin, jak i mieszkańcami Woli Rzędzińskiej, przed wydaniem decyzji środowiskowej. Zmieniono też wariant projektowanego przedsięwzięcia. Rażący jest brak konsultacji, ale też fakt, że w trakcie rozprawy administracyjnej mieszkańcy nie mogli zgłaszać żadnych uwag i zastrzeżeń
- dodaje Godlewski.
Protestujący czekają teraz na odpowiedź Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Ich dalsze działanie będzie zależeć od tego, jaką dostaną odpowiedź.
Radny miał być zastraszany. Chodzi o ważne głosowanie
Wariant przebiegu wschodniej obwodnicy Tarnowa w granicach miasta, na który jest wydana decyzja środowiskowa, rozpoczynałaby się na rondzie przy ul. Wilczej, a następnie przecinał Wolę Rzędzińską i ul. Marusarz w Tarnowie. Jednak na ostatniej sesji rady miejskiej nie zyskał on poparcia radnych. Nie zgodzili się na wyłożenie 5 milionów złotych na przygotowanie projektu tej drogi. Za realizacją tego wariantu optuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - ma on bowiem największe szanse na szybką realizację.
Obwodnica Tarnowa. Stanisław Bukowiec: „Decyzja tarnowskich radnych jest zaskakująca i niezrozumiała”