Była tajną bronią przestępców, teraz dane z aplikacji służącej do kontaktu pogrążają kolejne osoby zamieszane w handel narkotykami na dużą skalę. Prokuratura Okręgowa w Tarnowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko czterem kolejnym osobom. Trzech mężczyzn oraz żona jednego z nich działało na terenie Hiszpanii, gdzie zdobywali narkotyki i szmuglowali je do Polski. Łącznie sprowadzili do kraju co najmniej 668 kilogramów marihuany oraz innych narkotyków o łącznej wartości ponad 13 milionów złotych. Michałowi J. Markowi Z. oraz Maciejowi K. grozi nawet do 20 lat więzienia.
Jak przyznaje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Mieczysław Sienicki, przestępcy narkotykowi byli doskonale zorganizowani. Kupowali narkotyki w Hiszpanii i porcjowali je w wynajętych magazynach.
- Paczki były pokryte odpowiednim kolorem po to, aby odbiorca w Polsce wiedział, do jakiej osoby mają trafić - podkreśla.
"Smok" trafił z Hiszpanii do Polski. Jego grupę rozpracowano dzięki specjalnej aplikacji
Narkotyki były przewożone z Hiszpanii do Polski w samochodowych skrytkach. To kolejni zatrzymani przestępcy narkotykowi, którzy wpadli dzięki informacjom przekazanym przez amerykańskie FBI ze specjalnej aplikacji służącej do kontaktu. Można ją było zainstalować tylko na specjalnych telefonach komórkowych i nie można było z niej nigdzie zadzwonić.
- Mogła zostać zainstalowana tylko i wyłącznie na specjalnie do tego wyprodukowanych telefonach. Aplikacja nie posiadała funkcji takich jak telefonia głosowa, mail - dodaje Sienicki.
Kraków: jest prawomocny wyrok w sprawie grupy narkotykowej rozpracowanej dzięki aplikacji kontrolowanej przez FBI
Obrońcy przestępców złapanych dzięki informacjom pozyskanych z aplikacji ANOM, kwestionowali możliwość wykorzystania takiego dowodu w Polsce. Jednak przed polskimi sądami zapadały już prawomocne wyroki właśnie na podstawie danych przekazanych przez FBI.