Do wiosny zostały dwa miesiące, ale już teraz na najpopularniejsze trasy małopolskich miast wyjechał specjalistyczny sprzęt do łatania dziur. Problem dotyczy między innymi Krakowa i Tarnowa.
Mieszkańcy nie kryją swojego oburzenia i chyba trudno jest się im dziwić, bo mamy XXI wiek, regularne loty w kosmos, sztuczną inteligencję, cały świat w telefonie a do tej pory w Polsce nie udało się rozwiązać problemu regularnie pojawiających się dziur na ulicach.
Dziś w Krakowie ubytki łatano między innymi na ulicy Monte Cassino, Armii Krajowej, Bronowickiej i Półanki, gdzie w związku z pracami stworzył się spory korek: kierowcy narzekają, że pada deszcz i dziurę zauważa się dopiero wtedy, jak się w nią wpadnie, gubią kołpaki ni urywają zawieszenie
posłuchaj krakowian
Kraków na łatanie dziur w drogach, remonty chodników i wymianę nawierzchni na krótkich odcinkach, które nie zostały włączone do tak zwanego programu nakładkowego w tym roku ma 23 miliony złotych - wyjaśnia Krzysztof Wojdowski z Zarządu Dróg Miasta Krakowa
Jak mawiał klasyk: taki mamy klimat. wczoraj około zera, dziś 10 stopni, a to jest zabójstwo dla asfaltu
posłuchaj Krzysztofa Wojdowskiego
W Krakowie drogowcy łatali dziś dziury gorącym asfaltem, w Tarnowie - asfaltem na zimno, to specjalna odmiana, która nie wymaga użycia specjalistycznego sprzętu. Taka mieszanka jest jednak mniej trwała. Jeśli nie mamy okazji zabezpieczyć tego od razu, musimy specjalnie zabezpieczyć to miejsce, zaporami, żeby kierowcy w dziury nie wieżdżali - wyjasnia Krzysztof Kluza z tarnowskiego Zarządu Dróg i Komunikacji
posłuchaj Krzysztofa Kluzy
Ale zdaniem ekspertów klimat nie powinien być główną przeszkodą. W Niemczech pogoda jest niemal identyczna, a jakość dróg o wiele lepsza. Powód jest inny - przyznaje dr Piotr Zieliński z Politechniki Krakowskiej
Kultura techniczna między krajami takimi jak Niemcy a Polską jest bardzo duża
posłuchaj Piotra Zielińskiego
Zieliński zaznacza, że łatanie dziur o tej porze roku zawsze będzie rozwiązaniem prowizorycznym. Podkreśla jednak, że obecna technologia modyfikacji asfaltu lub betonu umożliwia wykonanie naprawdę dobrej jakościowo drogi. Problem w tym, ze takie modyfikowane materiały są bardzo kosztowne, a każda droga ma swoją trwałość:
Projektujemy ją na 20 lat, tylko która droga po 20 latach jest wymieniana? Jeśli nic się nie dzieje, to nikt pieniędzy nie wykłada, żeby ją powtórnie wykonać. Po 30 latach asfalt jest stary i wrażliwy na pękanie
Posłuchaj wypowiedzi
Kierowcy, którzy uszkodzą swój samochód na dziurawej drodze, mogą domagać się od zarządcy odszkodowania. W ubiegłym roku Kraków uwzględnił prawie 100 wniosków na łączną kwotę ćwierci miliona złotych. Naprawa drogi też kosztuje, a regularne łatanie dziur może ostatecznie okazać się droższe niż porządnie wykonana nawierzchnia - zaznacza Zieliński.