Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Po zimie na drogach pojawiają się dziury, ale oznaczanie ich kijkami to nie najlepszy pomysł

Na ulicy Gzymsików, w pobliżu siedziby Radia Kraków, ktoś oznaczył ubytek w jezdni... długim kijem, wbijając go w sam środek dziury. Obywatelska postawa, która miała na celu ostrzeżenie przejeżdżających ulicą kierowców, powinna jednak wyglądać trochę inaczej. Po naszej interwencji drogowcy szybko kij usunęli, a dziurę zalepili.

Po zimie na drogach pojawiają się dziury, ale oznaczanie ich kijkami to nie najlepszy pomysł
Na ulicy Gzymsików, w pobliżu siedziby Radia Kraków, ktoś oznaczył ubytek w jezdni... długim kijem, wbijając go w sam środek dziury. Fot. Marcin Koczyba

Interwencja Radia Kraków ws. dziurawej ulicy Gzymsików poskutkowała i wszystko zostało załatwione w ciągu jednej doby. Michał Pyclik z ZIKiT-u radzi, aby sprawy dziur w jezdni, które pojawiły się po zimie, nie brać w swoje ręce, ale zgłaszać odpowiedniej jednostce.

"Jeżeli widzimy ubytek na jezdni, nie powinniśmy oznaczać go patykiem, a zadzwonić raczej na całodobowy numer alarmowy. Zgłoszenie zostaje wysłane do firmy zajmującej się łataniem dziur. Czasem naprawa trwa nieco dłużej, jeśli zgłoszeń jest bardzo dużo. Niemniej jednak warto to robić" - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Michał Pyclik z ZIKiT-u.

Jak dodaje Michał Pyclik, takich zgłoszeń dyspozytornia przyjmuje po kilka dziennie. Zgłoszenie Radia Kraków dotyczące ulicy Gzymsików zostało załatwione... błyskawicznie.

Fot. Maciej Skowronek

Dziury w jezdniach Krakowie nie są już tak dużym problemem, jak kiedyś. ZIKiT obserwuje to przede wszystkim... po liczbie wniosków o odszkodowanie. Przypomnijmy, że jeśli nasze auto zostanie uszkodzone na takiej właśnie dziurze, to możemy się starać w ZIKicie o zadośćuczynienie. Liczba tych wniosków przez ostatnie lata spadła o połowę.

Wszystko dzięki remontom nakładkowym, które z powodzeniem są realizowane od czterech lat. Taki remont polega na wymianie tylko górnej warstwy asfaltu, a nie całej podbudowy. Dzięki temu remont jest szybszy i tańszy, i można takich napraw przeprowadzić więcej. Taką metodą wyremontowano w zeszłym roku na przykład ulicę Czarnowiejską, która teraz wygląda zupełnie inaczej. Nawierzchnia jest nowa, a dziury się nie tworzą.

"Remont nakładkowy sprawia, że mamy jednolitą, szczelną nawierzchnię. Po zimie, gdy mamy roztopy, woda nie ma jak wniknąć głębiej w asfalt. Połączenie między dziurą a asfaltem nie zawsze jest szczelne. Jeśli woda, która tam wleci zamarznie, spowoduje rozsadzenie asfaltu i stworzy dziurę" - tłumaczy Michał Pyclik. 

Remonty nakładkowe dotyczą raczej głównych ulic. Te boczne nadal są zniszczone i na nich jest więcej dziur. Dlatego ZIKiT proponuje, by właśnie takie przypadki zgłaszać na numer telefonu całodobowej infolinii interwencyjnej: 12 615 75 55. 

(Maciej Skowronek/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany