Tomasz Marzec nie jest już dyrektorem Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie. Prezydent Łukasz Gibała wręczył mu 1-miesięczne wypowiedzenie. Informację potwierdził Radiu Kraków magistrat.
Do czasu wyboru nowego dyrektora obowiązki przejmie Anna Szlachta-Kowalska, dotychczasowa zastępczyni dyrektora ds. ekonomicznych.
Marzec objął stanowisko za czasów prezydentury Aleksandra Miszalskiego, 1 października 2024 roku. Został wybrany na dyrektora ZIS w konkursie. Wcześniej pracował w Wiśle Płock.
Rozpoczynając pracę w Krakowie, zapowiadał poprawę zarządzania miejskimi obiektami sportowymi oraz rozwijanie współpracy z klubami.
Oficjalna przyczyna zwolnienia Tomasza Marca nie jest na razie znana, ale najprawdopodobniej chodzi o sprawę Mais Group. To zewnętrzna firma PR-owa, która obsługiwała między innymi ZIS. Miejska jednostka - choć ma rzecznika prasowego - zapłaciła jej za dodatkową promocję i kontakty z mediami ponad 300 tysięcy złotych.
Zwolnienie dyrektora ZIS to kolejna zmiana wprowadzona przez Łukasza Gibałę po objęciu stanowiska prezydenta Krakowa.
W pierwszych dniach urzędowania podpisał zarządzenie reorganizujące strukturę Urzędu Miasta Krakowa. Zlikwidowane zostały departamenty utworzone przez jego poprzednika, Aleksandra Miszalskiego.
Zniknęły również stanowiska Krakowskiego Rzecznika Uczniów i Dialogu Szkolnego oraz Krakowskiego Rzecznika ds. Przeciwdziałania Przemocy.
Jednocześnie utworzone zostało stanowisko pełnomocnika prezydenta do spraw naruszeń prawa. Od 1 grudnia w magistracie ma rozpocząć działalność Biuro ds. Zdrowia.
Nowy prezydent zapowiedział także zmiany w taryfie komunikacji miejskiej. Przygotował projekty uchwał przywracających bilety 20- i 40-minutowe w miejsce obecnych 15- i 30-minutowych. Ich ceny miałyby pozostać na dotychczasowym poziomie.
Gibała deklaruje również ograniczanie wydatków. Zaproponował obniżenie własnego wynagrodzenia do ustawowego minimum oraz zrezygnował z organizacji bankietu po uroczystości zaprzysiężenia.
Łukasz Gibała objął urząd po przedterminowych wyborach prezydenckich, przeprowadzonych w następstwie majowego referendum, w którym mieszkańcy odwołali Aleksandra Miszalskiego.
W drugiej turze wyborów 11 października bezpartyjny Gibała zdobył ponad 62 procent głosów, pokonując senator Monikę Piątkowską, popieraną przez KO i PSL, która uzyskała niemal 38 procent poparcia.