We wtorek Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego zdecyduje o formie i terminie protestu nauczycieli. Powodem są m.in. niezadowolenie z wysokości planowanych podwyżek oraz brak postępów w pracach nad ustawą wiążącą wynagrodzenia nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. "Wyszliśmy z rozmów w minorowych nastrojach" – powiedział w Radiu Kraków po spotkaniu z przedstawicielami Ministerstwa Edukacji Narodowej Arkadiusz Boroń, prezes Małopolskiego Okręgu ZNP, nie wykluczając, że w dalszej perspektywie protest może przerodzić się w strajk.
Posłuchaj rozmowy z Arkadiuszem Boroniem, prezesem Małopolskiego Okręgu ZNP
ZNP rozczarowane propozycją resortu
Podczas spotkania przedstawicieli ZNP z kierownictwem Ministerstwa Edukacji Narodowej omawiano m.in. kwestię przyszłorocznych podwyżek wynagrodzeń oraz problem pogłębiającej się luki pokoleniowej w zawodzie nauczyciela.
Zwykła szkoła, niezwykli ludzie. Przepis na najlepsze liceum w Polsce
Jak podkreślił Arkadiusz Boroń, propozycja wzrostu płac o 3 proc. nie spełnia oczekiwań środowiska.
Wyszliśmy w nastrojach minorowych, oczekiwaliśmy zupełnie czego innego
– powiedział. Dodał również, że podczas spotkania zaprezentowano wyniki ogólnopolskich badań dotyczących stresu i ryzyka psychologicznego w zawodzie nauczyciela, które – jak ocenił – są „porażające i przerażające”.
Decyzja o proteście zapadnie we wtorek
Jak zapowiedział prezes Małopolskiego Okręgu ZNP, już następnego dnia zbierze się Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego, który podejmie decyzję dotyczącą dalszych działań.
Jutro będzie decyzja i data
– zapowiedział.
Zapomnij o szkole, jaką znasz. Od września uczniów czeka rewolucja
Boroń zaznaczył, że związkowcy liczą jeszcze na zmianę stanowiska rządu, jednak – jak stwierdził – obecnie trudno spodziewać się innego scenariusza niż rozpoczęcie protestu.
Związkowcy chcą zmian w systemie wynagrodzeń
Jednym z głównych postulatów ZNP pozostaje powiązanie wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Związkowcy przekonują, że w tej sprawie prowadzą rozmowy z parlamentarzystami koalicji rządzącej, jednak ostateczne decyzje należą do premiera i ministra finansów.
Jeżeli te starania i różnego rodzaju naciski nie zakończą się sukcesem, to niestety dojdzie do eskalacji
– powiedział Boroń.
"Dzieci uczą się w kółko tego samego, to jest nudne". Korepetycje - potrzeba czy moda?
Strajk na razie nie jest przesądzony
Prezes Małopolskiego Okręgu ZNP zaznaczył, że ewentualny strajk nie byłby pierwszym etapem protestu. Jego zdaniem początkowo należy spodziewać się manifestacji i pikiet, a dopiero później – jeśli rozmowy z rządem nie przyniosą efektów – możliwe będzie referendum strajkowe i w konsekwencji strajk.
Na początku będą to manifestacje, pikiety i tego typu zdarzenia, a później być może referendum strajkowe i w konsekwencji strajk
– powiedział.