Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Pan Tadeusz" w całości dopiero w liceum. "Nie da się przymusem wzbudzić miłości do książek"

Uczniowie w szkołach podstawowych nie będą już czytać "Pana Tadeusza" w całości i ta decyzja rozjuszyła część prawicowych środowisk. „Pan Tadeusz” w szkole podstawowej jest książką zbyt trudną dla młodych ludzi ze względu na pewne bariery — nie tylko intelektualne, ale też społeczne, kontekstowe. Oni po prostu nie mają narzędzi, żeby przeczytać ten utwór ze zrozumieniem" - tłumaczył na antenie Radia Kraków Wojciech Rzehak, polonista, scenarzysta i kierownik działu edukacji Teatru im. Juliusza Słowackiego.

"Pan Tadeusz" w całości dopiero w liceum. "Nie da się przymusem wzbudzić miłości do książek"
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.

Czego dowiesz się z tej rozmowy i dlaczego warto ją przeczytać:

  • „Pan Tadeusz” zostaje w liceum — zmiana dotyczy tylko podstawówki.
  • Dla młodszych uczniów to lektura zbyt trudna kontekstowo i językowo.
  • Lista lektur bywa narzędziem politycznych sporów.
  • Kanon kulturowy nie musi oznaczać obowiązkowego czytania wszystkiego.
  • Czytanie trzeba budzić ciekawością, nie przymusem.

Posłuchaj rozmowy Piotra Łęgowskiego z Wojciechem Rzehakiem.

Piotr Łęgowski: Informacja o usunięciu „Pana Tadeusza” z listy lektur szkolnych wywołała burzę, zwłaszcza w środowiskach prawicowych. Jednak prawda jest taka, że rzeczywiście dzieło Adama Mickiewicza nie będzie omawiane w całości tylko w szkole podstawowej, w liceum ma zostać. Czy to dobra decyzja?

- Szkoda, że w debacie publicznej dominują głównie emocje wokół „Pana Tadeusza”. Tymczasem jest to bardzo dobra decyzja. „Pan Tadeusz” w szkole podstawowej jest książką zbyt trudną dla młodych ludzi ze względu na pewne bariery — nie tylko intelektualne, ale też społeczne, kontekstowe. Oni po prostu nie mają narzędzi, żeby przeczytać ten utwór ze zrozumieniem.

Możemy pochwalić się wspaniałą listą lektur nieczytanych

Sylwia Paszkowska

Wspólny kod kulturowy młodych

Brak utworu na liście nie oznacza przecież zakazu jego omawiania. Nauczyciele mają sporą swobodę — jeśli uznają, że w jakimś obszarze jest bardzo ważny, mogą omawiać fragmenty.

- Oczywiście, że tak. Będą omawiać. Na pewno wszyscy będą omawiać "Inwokację". Nigdzie nie ma mowy o jakimkolwiek zakazywaniu czytania książek w szkole.

Zastanawiam się, kiedy w naszym kraju skończy się dyskusja na poziomie politycznym o kanonie lektur szkolnych. Przypomnę, że rozpoczął ją w współczesnej Polsce Roman Giertych, który prawie 20 lat temu usunął Gombrowicza. Doskonale pamiętamy tę historię — to był 2007 rok.

- Nawet napisałem wtedy artykuł do „Rzeczpospolitej” na ten temat. Politycy uwielbiają ingerować w lektury, bo to jest najprostszy do wyłapania obszar edukacji, a tymczasem faktyczne problemy leżą zupełnie gdzie indziej. To temat drugorzędny, który wysunięty na plan pierwszy świetnie nadaje się do wzbudzania emocji. To nic nowego i obawiam się, że jeszcze długo się to nie skończy. Druga sprawa to w ogóle obecność samego obowiązkowego kanonu lektur, który — jak wiemy — jest w pewnym sensie pozostałością czasów totalitarnych.

Zastanawiam się, po co potrzebny jest kanon lektur szkolnych. Czy po to, żeby formować młodych ludzi, czy bardziej ich rozwijać? Są kraje, w których nie ma kanonu — jak Wielka Brytania, Hiszpania czy Francja. A jest, między innymi, w Rosji, na Węgrzech i w Polsce.

- Zaproponowałbym dwa terminy. Pierwszy to kanon lektur — nazwijmy go kanonem lektur narodowych — i uważam, że on powinien istnieć. Drugi to lista lektur obowiązkowych, które wtłacza się uczniom. Jestem przeciwnikiem listy obowiązkowej, ale  uważam, że ludzie wykształceni powinni obcować z kanonem narodowym.

Dobrze by było, żeby osoby kończące edukację ponadpodstawową miały jakiś wspólny kod kulturowy, z którym wyruszą w świat i którym będą się posługiwać. Natomiast do tego nie jest potrzebna sztywna lista obowiązkowa. To dwa różne obszary.

"Bezradne i romantyczne". O kobietach, których wciąż nie ma w szkolnych lekturach

Jacek Bańka

Znalazłem informację, że w 2021 roku profesor Bogusław Dopart z Uniwersytetu Jagiellońskiego ubolewał, że „Pan Tadeusz” jest lekturą w podstawówce. Mówił: „To jest książka dla dorosłych, wszystko jest w niej dla dorosłych — inicjacja seksualna, żołnierska, małżeńska, sprawa sumienia księdza Robaka czy spór o dobra po Horeszkach”. To rzeczywiście trudne dla młodego człowieka.

- Oczywiście, że tak. W pełni się z tym zgadzam. Pamiętam, że jako student uczęszczałem na zajęcia profesora Doparta — to były fascynujące zajęcia i rzeczywiście trafił w punkt.

Młodzi ludzie nie mają odpowiednich narzędzi. Wiek około 15 lat to moment, kiedy młodzi ludzie przestają czytać książki. To czas, kiedy straty są ogromne i później bardzo trudne do nadrobienia. Dlaczego tak się dzieje? Między innymi dlatego, że są zmuszani do czytania książek, które ich nie interesują. To zabija to, co powinno być istotą szkolnej polonistyki — rozbudzanie ciekawości czytania i umiejętności sięgania po wartościowe teksty. Tego nie da się zrobić przymusem. Nie da się przymusem wzbudzić miłości do książek.

Jak w przyszłości powinna wyglądać polska szkoła?

Sylwia Paszkowska

Masłowska na liście lektur?

Jakiś czas temu toczyła się dyskusja, czy powinno być więcej współczesnej literatury, na przykład Doroty Masłowskiej, która operuje językiem młodego pokolenia.

- Tu grozi nam popadanie w skrajności. Gdy ktoś proponuje, żeby nauczyciel wspólnie z uczniami ustalał wybór lektur, od razu pojawiają się zarzuty, że będą czytać byle co. To paradygmat nieufności. Uważam, że powinna istnieć szeroka lista książek, z której nauczyciel i uczniowie mogliby wybierać. Młodzi ludzie są bardzo różni — inne książki czytają humaniści, inne osoby zainteresowane matematyką czy chemią, jeszcze inne uczniowie techników czy szkół branżowych. Rozsądny nauczyciel jest w stanie znaleźć takie obszary, które pomogą rozbudzić zainteresowanie i — tam, gdzie to możliwe — zachęcić do czytania.

A jak pan widzi samą umiejętność czytania za 20, 30 lat? Czy obraz nie wyprze słowa pisanego?

- Rzeczywiście obserwujemy odejście od kultury słowa pisanego. To widać szczególnie w szkołach podstawowych. Ale jestem przekonany, że się obronimy — nasz mózg potrzebuje czytania do prawidłowego rozwoju. Wierzę, że książka przetrwa i że wizje świata bez książek się nie spełnią. Musimy jednak zadbać o najmłodszych — już w pierwszych klasach szkoły podstawowej — rozbudzając w nich głód książki i miłość do czytania. Tego nie zrobimy na siłę.

Zamek w ruinie, Polska w ruinie, a wokół mit sielankowej ojczyzny. "Pan Tadeusz" na nowo

Sylwia Paszkowska

Zostańmy przy tej optymistycznej myśli. Rozmawialiśmy o „Panu Tadeuszu”, który — uspokajamy — nie znika z lektur szkolnych.

- Nie znika, będzie w liceum.

Jest też duża otwartość, jeśli chodzi o omawianie fragmentów w podstawówce. Jak powiedziała jedna z polonistek: w podstawówce nie rozumiała tego utworu, w liceum zaczęła się z nim oswajać, na studiach poznała go głębiej, a doceniła dopiero jako dorosła osoba. Do tego potrzeba czasu. Zachęcamy do czytania. Bardzo dziękuję.

- Zdecydowanie tak.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut