Część gości wróciła do hotelu "Belvedere" w Zakopanem. Po pożarze z budynku ewakuowano ponad 400 gości i 10 pracowników, nikomu nic się nie stało. Na razie nie wiadomo co było przyczyną pojawienia się ognia.
Posłuchaj: mówi Stanisław Galica, komendant zakopiańskiej strazy pożarnej
Posłuchaj wypowiedzi
Ogień pojawił się w sobotę nad ranem, na poddaszu. Objął 800 metrów kwadratowych dachu. Akcja gaszenia pożaru trwała kilka godzin.
Brało w niej udział 25 jednostek straży pożarnej. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Na razie nie wiadomo co było przyczyną pojawienia się ognia.
Jak dowiedział się reporter Radia Kraków część gości wrócił do hotelu. Pozostali zostali już umieszczeni w innych, znajdujących się w pobliżu, hotelach i pensjonatach.
"Wszyscy byli spokojni" - relacjonuje jedna z ewakuowanych kobiet. "Pan Sebastain chodził po hotelu i wszystkich informował o niebezpieczeństwie. Należy mu się złoty medal" - dodaje kobieta.
Zakopiańskie pogotowie również informuje, że w pożarze na szczęście nikt nie ucierpiał.
"Belvedere" to ekskluzywny, czterogwiazdkowy hotel, położony w sąsiedztwie Doliny Białego w Zakopanem, kilka minut drogi od Krupówek. Ma trzy restauracje i bogato wyposażone centrum wellness.
Przemysław Bolechowski/kp