Od 12 do 15 listopada w Krakowie odbędzie się 27. Festiwal Filmu Niemego, organizowany przez Kino Pod Baranami. Hasłem tegorocznej edycji jest "Kontinuum". Festiwal wpisze w obchody 130. rocznicy pierwszego pokazu kinematografu na ziemiach polskich, który odbył się w Krakowie w 1896 roku. W programie znalazły się dzieła pionierów kina, zapomniane filmy Alice Guy, klasyka animacji i komedii, a także pokazy z muzyką na żywo – od jazzu i elektroniki po tradycyjne brzmienia irlandzkie. Gośćmi Sylwii Paszkowskiej byli Marynia Gierat i Wojtek Kampa z Kina pod Baranami.
Posłuchaj rozmowy
Powrót do Krakowa sprzed 130 lat
Historia kina nigdy nie stoi w miejscu. Filmy sprzed stu, stu dziesięciu, stu dwudziestu czy stu trzydziestu lat inspirują nas do dziś. Sięgają po nie również współcześni twórcy – mówi Marynia Gierat.
Hasło "Kontinuum" odnosi się zarówno do rozwoju języka filmowego, jak i do nieustającego dialogu między przeszłością a teraźniejszością. Pierwsze filmy były próbą odkrycia możliwości nowego medium. Trzeba było dopiero wymyślić, jak budować filmową narrację, tworzyć gatunki i opowiadać historie za pomocą ruchomych obrazów. Tegoroczny festiwal pozwoli prześledzić ten proces: od krótkich zapisów codzienności, przez narodziny filmowej fikcji i eksperymenty formalne, aż po rozwój kina grozy, animacji i komedii.
Można przewrotnie powiedzieć, że wszystko, co teraz widzimy, już było. A z drugiej strony kino cały czas poszukuje nowych języków, środków i technologii – mówi Wojtek Kampa.
Tegoroczna edycja festiwalu odbędzie się wcześniej niż zwykle. Zamiast tradycyjnego grudniowego terminu organizatorzy zapraszają publiczność od 12 do 15 listopada. W 2026 roku przypada 130. rocznica pierwszego pokazu kinematografu na ziemiach polskich, który odbył się właśnie w Krakowie.
W listopadzie 1896 roku w Teatrze Miejskim, dzisiejszym Teatrze im. Juliusza Słowackiego, krakowska publiczność mogła zobaczyć krótkie filmy wyświetlane za pomocą kinematografu. Wśród nich były obrazy braci Lumière, pionierów nowego medium, którzy zarejestrowali między innymi wyjście robotników z fabryki czy przyjazd pociągu na stację.
To kawał zapisanej historii. Nawet jeśli z dzisiejszej perspektywy są to filmy o dość błahych sprawach, pozostają świadectwem swoich czasów – dodaje Wojtek Kampa.
Alice Guy – pionierka, o której kino długo zapominało
Jednym z najciekawszych punktów programu będzie spotkanie z twórczością Alice Guy, francuskiej reżyserki, która należała do pionierów kina fabularnego, a przez lata pozostawała na marginesie opowieści o początkach filmu. Rozpoczęła ona zawodową drogę jako stenotypistka w firmie Gaumont. Obserwowała rozwój nowego wynalazku i postanowiła wykorzystać go do czegoś więcej niż rejestrowania rzeczywistości. Zaczęła tworzyć krótkie inscenizowane historie, eksperymentowała z efektami wizualnymi, komedią i synchronizacją obrazu z dźwiękiem.
Nie chodziło już tylko o postawienie kamery na ulicy i pokazanie robotników wychodzących z fabryki. Alice Guy zaczęła wymyślać historie – mówi Marynia Gierat.
Jej twórczość pokazuje, że kino fabularne rodziło się równolegle z innymi eksperymentami pionierów, a kobiety miały istotny udział w kształtowaniu nowego medium. Alice Guy próbowała również łączyć obraz z nagraniami muzycznymi, tworząc rozwiązania przypominające późniejsze teledyski.