Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wielkie muchomory i karuzele w Zakopanem. Narasta spór o park rozrywki przy Zamoyskiego

Gigantyczne muchomory, kolorowe karuzele i kolejne urządzenia parku rozrywki pojawiają się przy ulicy Zamoyskiego w Zakopanem. Inwestycja, znana wcześniej jako "Wioska Smerfów", od miesięcy budzi sprzeciw sąsiadów. Według władz miasta jest niezgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, a prace na terenie objętym ochroną konserwatorską mają być prowadzone bez wymaganych pozwoleń. Sprawę badają służby konserwatorskie i nadzór budowlany.

Wielkie muchomory i karuzele w Zakopanem. Narasta spór o park rozrywki przy Zamoyskiego
Fot. Filip Drożdż

Bajkowa kraina w Zakopanem. Za płotem wyrastają kolejne atrakcje

Ogrodzenie działki przy ulicy Zamoyskiego zasłonięto płachtami, ale coraz trudniej ukryć powstające za nimi konstrukcje. Ponad płotem widać kolorowe grzyby wielkości człowieka, a na terenie inwestycji pojawiają się karuzele w kształcie zwierząt.

Przedsięwzięcie, początkowo określane jako wioska Smerfów, a obecnie jako bajkowa kraina, od miesięcy wywołuje protesty okolicznych mieszkańców.

Ci, którzy mają duże pieniądze, myślą, że wszystko wolno. Nie, nie wszystko im wolno. To już w tej chwili, mówiąc przysłowiowo, wisienka na torcie

– mówi jedna z mieszkanek.

Mieszkańcy protestują, budowa trwa. Spór o „Wioskę Smerfów” w Zakopanem

Filip Drożdż

Sąsiedzi przekonują, że bez zdecydowanej reakcji odpowiednich instytucji nie będą w stanie powstrzymać dalszych zmian.

Jesteśmy pod ścianą. Wszystko zależy od nas, od ludzi, żeby się zorganizowali, i od urzędników, żeby wzięli sprawę również w swoje ręce i nam pomogli. Liczymy na pomoc

– podkreślają mieszkańcy w rozmowie z dziennikarzem Radia Kraków.

Burmistrz Zakopanego: inwestycja jest niezgodna z planem

Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz w rozmowie z dziennikarzem Radia Kraków przyznaje, że inwestycja jest sprzeczna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Zaznacza jednak, że magistrat nie ma kompetencji do samodzielnego rozstrzygnięcia sprawy.

Sprawa jest trudna. Urząd miasta nie jest właściwy do jej rozstrzygnięcia. Możemy stwierdzić, że inwestycja jest niezgodna z planem. W tym momencie postępowanie toczy się przed konserwatorem zabytków, w delegaturze w Nowym Targu, i oni się tym zajmują

– wyjaśnia burmistrz.

Jak dodaje, długi sezon turystyczny w Zakopanem sprzyja powstawaniu kolejnych atrakcji, ale przedsiębiorcy muszą respektować obowiązujące przepisy i prawa sąsiadów.

Każdy chce prowadzić biznes, chce zarobić. Zakopane jest miastem, w którym sezon jest bardzo długi. Takie atrakcje pojawiają się w miejscach turystycznych, natomiast trzeba mieć poszanowanie dla przepisów, lokalnej społeczności i otoczenia

– podkreśla Łukasz Filipowicz.

Prace bez zgody konserwatora? Inwestorowi grozi kara

Działka przy ulicy Zamoyskiego znajduje się na obszarze wpisanym do rejestru zabytków. Oznacza to, że prowadzenie określonych prac wymaga odpowiednich uzgodnień i pozwoleń konserwatorskich.

Miejski konserwator zabytków Cezary Michno informuje, że po zgłoszeniach ze strony miasta delegatura Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Nowym Targu wszczęła postępowanie.

Po naszych zgłoszeniach delegatura wszczęła postępowanie, które się toczy. Inwestor prawdopodobnie zostanie ukarany karą pieniężną. Za takie prace, samowolne, bez uzgodnień i pozwoleń, te kwoty mogą sięgać od pięciuset do pięćdziesięciu tysięcy złotych

– mówi Cezary Michno w rozmowie z dziennikarzemm Radia Kraków.

Według miejskiego konserwatora inwestorowi może grozić kara od 500 do 50 tysięcy złotych. To jednak na razie możliwa sankcja, a nie wydana decyzja. Postępowanie konserwatorskie wciąż trwa.

Inwestycję kontroluje również nadzór budowlany.

Kto usunął barierki przy ulicy Zamoyskiego?

Osobny problem dotyczy dojazdu do działki. Miasto ustawiło przy ulicy Zamoyskiego barierki, które miały uniemożliwić wjazd na teren inwestycji. Konstrukcje zostały jednak usunięte.

Były tam postawione barierki uniemożliwiające zjazd. Dziwnym trafem w nocy zostały odcięte. Wiem, że złożono zawiadomienie na policję i toczy się postępowanie w sprawie uszkodzenia tego mienia

– relacjonuje w rozmowie z dziennikarzem Radia Kraków miejski konserwator zabytków.

Na razie nie wskazano osoby odpowiedzialnej za usunięcie barierek.

Inwestor zaprzecza zarzutom. Postępowania nadal trwają

Przedstawiciel inwestora już w lipcu odnosił się do kontrowersji wokół bajkowej krainy. W wydanym wówczas oświadczeniu przekonywał, że przedsięwzięcie nie narusza obowiązujących przepisów.

Postępowania konserwatorskie i budowlane nie zostały jeszcze zakończone. Tymczasem na działce przy ulicy Zamoyskiego pojawiają się kolejne elementy parku rozrywki, a mieszkańcy nadal oczekują skutecznej interwencji urzędników.

Przy ulicy Zamoyskiego w Zakopanem przybywa wielkich muchomorów i kolejnych urządzeń parku rozrywki. Według urzędników prace na terenie objętym ochroną konserwatorską są prowadzone bez wymaganych zgód. Mieszkańcy domagają się interwencji. Postępowanie prowadzą służby konserwatorskie, a inwestorowi może grozić kara pieniężna.

ZDJĘCIE

Ogrodzenie zasłonięto płachtami, ale coraz trudniej ukryć to, co powstaje na działce. Ponad nimi widać kolorowe grzyby wielkości człowieka. Pojawiają się też karuzele w kształcie zwierząt. Inwestycja, znana wcześniej jako wioska Smerfów, teraz jako bajkowa kraina od miesięcy budzi sprzeciw sąsiadów.

„Ci, którzy mają duże pieniądze, myślą, że wszystko wolno. Nie, nie wszystko im wolno. To już w tej chwili, mówiąc przysłowiowo, wisienka na torcie” – mówiła jedna z mieszkanek.

Sąsiedzi przekonują, że sami nie są w stanie zatrzymać zmian za płotem. Oczekują skutecznej reakcji urzędów.

„Jesteśmy pod ścianą. Wszystko zależy od nas, od ludzi, żeby się zorganizowali, i od urzędników, żeby wzięli sprawę również w swoje ręce i nam pomogli. Liczymy na pomoc” – słyszymy od mieszkańców.

Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz wskazuje, że inwestycja jest niezgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Zastrzega jednak, że możliwości działania samego magistratu są ograniczone.

„Sprawa jest trudna. Urząd miasta nie jest właściwy do jej rozstrzygnięcia. Możemy stwierdzić, że inwestycja jest niezgodna z planem. W tym momencie postępowanie toczy się przed konserwatorem zabytków, w delegaturze w Nowym Targu, i oni się tym zajmują” – wyjaśnia.

Filipowicz zaznacza, że długi sezon turystyczny w Zakopanem zachęca przedsiębiorców do tworzenia kolejnych atrakcji. Nie zwalnia ich to jednak z przestrzegania zasad.

„Każdy chce prowadzić biznes, chce zarobić. Zakopane jest miastem, w którym sezon jest bardzo długi. Takie atrakcje pojawiają się w miejscach turystycznych, natomiast trzeba mieć poszanowanie dla przepisów, lokalnej społeczności i otoczenia” – podkreśla burmistrz.

Działka znajduje się na obszarze wpisanym do rejestru zabytków. Miejski konserwator zabytków Cezary Michno potwierdza, że po zgłoszeniach miasta sprawą zajęła się delegatura Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Nowym Targu.

„Po naszych zgłoszeniach delegatura wszczęła postępowanie, które się toczy. Inwestor prawdopodobnie zostanie ukarany karą pieniężną. Za takie prace, samowolne, bez uzgodnień i pozwoleń, te kwoty mogą sięgać od pięciuset do pięćdziesięciu tysięcy złotych” – mówi Michno.

To wskazana przez miejskiego konserwatora możliwa wysokość kary. Postępowanie nie zostało jeszcze zakończone. Inwestycję sprawdza również nadzór budowlany.

Osobny spór dotyczy dojazdu do działki od ulicy Zamoyskiego. Miasto ustawiło barierki, które miały uniemożliwić wjazd. Zostały jednak usunięte.

„Były tam postawione barierki uniemożliwiające zjazd. Dziwnym trafem w nocy zostały odcięte. Wiem, że złożono zawiadomienie na policję i toczy się postępowanie w sprawie uszkodzenia tego mienia” – relacjonuje Cezary Michno.

Przedstawiciel inwestora jeszcze w lipcu odpierał zarzuty dotyczące całej inwestycji, tłumacząc w oświadczeniu, że nie łamie przepisów.

Postępowania nadal trwają. Na razie bez urzędniczego rozstrzygnięcia. Przy Zamoyskiego pojawiają się kolejne elementy bajkowej krainy.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem