Sąd Rejonowy w Zakopanem nie uwzględnił zażalenia Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt w głośnej sprawie psa, który wypadł z kolejki krzesełkowej na Polanie Szymoszkowej. Aktywiści chcieli, by prokuratura - po umorzeniu sprawy - ponownie przeanalizowała to zdarzenie. Sąd uznał jednak, że był to nieszczęśliwy wypadek.
W połowie lipca 2024 roku jeden z turystów nagrał film, na którym widać samotnego psa, który jechał kolejką. Zwierzę nie było zabezpieczone. Pies spadł z dużej wysokości. W wyniku powikłań po wypadku, kilka dni później zmarł.
Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt nazywa postanowienie sądu "skandalicznym". Aktywiści twierdzą, że decyzja wymiaru sprawiedliwości o tym, by zamknąć tę sprawę, daje zielone światło do znęcania się nad zwierzętami.
To niebywałe. Zlekceważono dramat psa, który zginął w męczarniach. To daje przyzwolenie na znęcanie się nad zwierzętami i sygnał, że sprawcy mogą pozostać bezkarni. To skandaliczna decyzja i budzi nasze oburzenie
- mówi Agnieszka Wypych - prezes Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt.