Po latach starań i urzędniczej niemocy oscypki pod Gubałówką w końcu sprzedawane są wprost ze specjalnych chłodni spożywczych. Przeszklone lady są estetyczne i zapewniają odpowiednie warunki do przechowywania owczych serów. Wcześniej - nawet w upalne dni - oscypki leżały na odkrytych stołach.
Posłuchaj, co o zmianach mówią sprzedawcy oscypków
Górale, którzy na nowych stoiskach sprzedają oscypki i inne owcze sery, podkreślają w rozmowie z reporterem Radia Kraków, że zmiany są naprawdę rewolucyjne. Jest czysto i estetycznie, chociaż niektórzy turyści woleli, gdy oscypki sprzedawano "po swojskiemu", ze stołów.
W nowym ciągu stoisk z oscypkami powstało dziesięć estetycznych miejsc do sprzedaży owczych przysmaków. Każde z nich ma oddzielną chłodnię, zadaszenie i rolety, tak aby można je było w nocy zamykać. Remont i wyposażenie nowoczesnych stosik w chłodnie sfinansował ich właściciel - Biuro Promocji Zakopanego. Potem najemców wyłoniono w drodze przetargu. Zwycięzcy za takie stoiska oferowali od 8 do 10 tysięcy złotych miesięcznie.
Przemysław Bolechowski, jgk