Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Hodowcy popierają transport konny do Morskiego Oka. Piszą o tradycji Podhala

Małopolski Związek Hodowców Koni popiera utrzymanie transportu konnego na trasie do Morskiego Oka. Organizacja zrzeszająca ponad sześć tysięcy hodowców przekonuje, że konie od wieków są częścią kulturowego krajobrazu Podhala, a próby ich wyeliminowania z przewozów uderzają w lokalną tradycję i społeczność. Stanowisko trafiło do starosty tatrzańskiego.

Hodowcy popierają transport konny do Morskiego Oka. Piszą o tradycji Podhala
Fot. Regina Korczak-Watycha.

Małopolski Związek Hodowców Koni w Krakowie popiera utrzymanie transportu konnego na trasie do Morskiego Oka. W piśmie do starosty tatrzańskiego podkreślono, że konie są ważnym elementem dziedzictwa kulturowego Podhala.

Hodowcy tłumaczą, że dla ich środowiska oraz całego regionu konie od wieków są „nieodłącznym elementem kulturowego krajobrazu Małopolski”. Ich zdaniem symbolizują tradycję, ciężką pracę i tożsamość mieszkańców, a obecność koni na tatrzańskich szlakach jest także świadectwem wielopokoleniowej więzi człowieka ze zwierzęciem i wiedzy hodowlanej.

„Z wielkim niepokojem obserwujemy narastającą presję ze strony grup sprzeciwiających się użytkowaniu koni na trasie do Morskiego Oka” – napisali przedstawiciele związku w piśmie podpisanym przez prezes Małopolskiego Związku Hodowców Koni w Krakowie Danutę Lusinę. Ich zdaniem działania tych środowisk „w sposób destrukcyjny zakłócają funkcjonowanie oraz kultywowanie tej pięknej tradycji”.

Związek zrzeszający ponad sześć tysięcy hodowców koni ocenił, że dążenie do całkowitego wyeliminowania koni z życia społeczno-gospodarczego regionu często wynika z chęci rozgłosu i realizacji własnych celów, a także krzywdzi lokalną społeczność. „Godzi ono także w rzetelną pracę hodowców, dla których dobrostan i zdrowie zwierząt stanowią absolutny priorytet” – zaznaczono.

Hodowcy zapewnili o „pełnym wsparciu” dla działań podejmowanych przez starostę tatrzańskiego i zadeklarowali gotowość do dalszej współpracy na rzecz ochrony polskiej hodowli oraz tradycji użytkowej koni na Podhalu.

Spór o wykorzystywanie koni w transporcie turystów do Morskiego Oka trwa od lat. W sierpniu nasilił się za sprawą działaczy Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ), którzy pikietowali na trasie, m.in. blokując przejazd wozów. Zakopiańska policja prowadzi 71 spraw dotyczących uczestników tych pikiet. Łącznie chodzi o 118 wykroczeń, m.in. utrudnianie ruchu, niestosowanie się do poleceń funkcjonariuszy, niepodporządkowanie się poleceniom organizatora oraz wprowadzanie funkcjonariuszy policji w błąd. Działalność DIOZ jest także przedmiotem postępowań prokuratorskich.

Protest, blokada i kontrmanifestacja. Gorąco na drodze do Morskiego Oka

Filip Drożdż

Na szlaku pracuje ok. 300 koni, a ich dobrostan jest regularnie oceniany przez lekarzy weterynarii. Zasady pracy zwierząt określa regulamin Tatrzańskiego Parku Narodowego. Z danych parku wynika, że na trasie do Morskiego Oka nie odnotowano przypadku padnięcia konia z powodu przeciążenia. Na tej trasie padły trzy konie, jednak – jak podaje TPN – nie było to spowodowane wysiłkiem, lecz nagłym zachorowaniem, w tym pęknięciem aorty i kolką żołądkową, oraz zdarzeniem związanym ze spłoszeniem konia przez nisko przelatujący śmigłowiec ratowniczy.

Zgodnie z porozumieniem zawartym 2 lutego 2025 r. od 1 września obowiązuje pilotaż, w ramach którego trasa przewozów konnych została skrócona z Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza, czyli do około 3 km. Dalszy, około pięciokilometrowy odcinek do Morskiego Oka turyści pokonują pieszo.

Komentarze

Powiązane

  • Podpalono samochód aktywistów po proteście nad Morskim Okiem. Policja szuka sprawcy

    Filip Drożdż

  • Konflikt wokół Morskiego Oka ma ciąg dalszy. Starosta idzie do prokuratury

    Radio Kraków

  • Wojewoda o aktywistach DIOZ: „Nie może być tak, że ktoś zastrasza ludzi”

    Filip Drożdż

  • "Koń to nie owca". Od dziś fasiągi jadą krócej. Spór na trasie do Morskiego Oka tylko się rozpędza

    Filip Drożdż

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania