Burzliwa sesja Rady Miasta Zakopane zakończyła się przerwaniem obrad. Podczas dyskusji o rozbiórce nielegalnych domków na Bachledzkim Wierchu doszło do ostrej wymiany zdań. Trzech radnych opuściło salę, przez co zabrakło kworum do podejmowania uchwał. Przewodniczący rady Grzegorz Jóźkiewicz zarzucił im bojkotowanie prac samorządu.
Spór wybuchł podczas dyskusji o dalszych działaniach wobec nielegalnej zabudowy na Bachledzkim Wierchu. Radny Zbigniew Szczerba przekonywał, że miasto powinno zająć się wszystkimi samowolami budowlanymi w Zakopanem, a nie koncentrować się na jednym inwestorze.
Gdy skończył się czas przeznaczony na jego wypowiedź, doszło do ostrej wymiany zdań. Następnie trzech radnych wyszło z sali. Bez wymaganej liczby obecnych rada nie mogła kontynuować podejmowania uchwał.
– Trzech radnych zerwało kworum. Rada nie może podejmować prawomocnych uchwał bez jedenastu radnych. Jak widzimy, są radni, którzy popierają łamanie prawa rzeczonego inwestora i tym samym bojkotują pracę rady, aby nie wybrzmiał jej sprzeciw wobec nielegalnej zabudowy na terenie Zakopanego – mówił przewodniczący rady Grzegorz Jóźkiewicz.
Inwestor pojawił się na sesji. Miasto miałoby zapłacić za rozbiórkę
W obradach uczestniczył również inwestor Józef G.–M., odpowiedzialny za budowę domków na Bachledzkim Wierchu. Kilkakrotnie zabierał głos poza przewidzianą procedurą, skarżył się na stygmatyzowanie i zapraszał dziennikarzy oraz przedstawicieli władz miasta na swoją działkę.
Podczas dyskusji powrócił pomysł, aby to miasto zleciło rozbiórkę nielegalnych obiektów, a następnie dochodziło zwrotu poniesionych kosztów od inwestora.
Nieoficjalnie mówi się o kwocie blisko 2 milionów złotych, które samorząd musiałby najpierw wyłożyć z własnego budżetu.
Pięć nielegalnych domków na chronionym terenie
Sprawa dotyczy pięciu budynków wzniesionych na Bachledzkim Wierchu, na obszarze Parku Kulturowego Kotliny Zakopiańskiej, gdzie obowiązuje zakaz zabudowy.
Według prokuratury obiekty powstały w latach 2024–2025 bez wymaganych zgód administracyjnych. Inwestor początkowo przekonywał, że buduje poidełka dla koni.
Zakopane może rozebrać nielegalne domki na Bachledzkim Wierchu. Ale najpierw musi znaleźć pieniądze
Do Sądu Rejonowego w Zakopanem trafił już akt oskarżenia przeciwko Józefowi G.–M. Za wznoszenie budynków na terenie chronionym grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności. Wcześniej nakazano również rozbiórkę obiektów i przywrócenie działki do stanu pierwotnego, jednak nakaz nie został wykonany.
Przerwane obrady Rady Miasta Zakopane mają zostać wznowione w piątek, 30 października, o godzinie 9.00.