Policja szuka wandali, którzy pod osłoną nocy pomalowali sprayem wagon jednego z pociągów, stojących na wadowickim dworcu kolejowym. Akt wandalizmu odkrył maszynista, podczas nocnego obchodu i od razu zawiadomił straż ochrony kolei i mundurowych.
Graffiti ma długość 12 metrów i ma wysokość metra.
Kolejarze przyznają, że czyszczenie składów po takich wybrykach jest pracochłonne i kosztowne.