To będzie wyjątkowa noc. 12 sierpnia niebo rozświetlą perseidy, czyli "spadające gwiazdy", często nazywane "łzami św. Wawrzyńca". Około północy, może ich być ponad 50 na godzinę! Na to zjawisko czekają miłośnicy astronomii i osoby, które wierzą, że spadające gwiazdy mają moc spełniania życzeń.
"Perseidy to meteory rozświetlające niebo. To drobiny pyłu pozostawione przez jedną z komet okresowych. Raz w roku Ziemia przecina trajektorię tej komety i wówczas pył, który jest rozciągnięty po trajektorii, wpada w ziemską atmosferę. Perseidy wylatują z jednego punktu na niebie, ale lecą po całym jego obszarze. Musimy zadbać by punkt, z którego wylatują, a więc z gwiazdozbioru Perseusza, był nad horyzontem. Im bliżej rana, tym więcej perseidów zobaczymy" - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Michał Drahus - pracownik Obserwatorium Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Pamiętajmy, że perseidy najlepiej obserwować z dala od miejskich lamp. Wygodnie jest też położyć się na kocu lub leżaku i omiatać wzrokiem jak największą część nieba.
(Mateusz Żmija/ew)