Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Chrzanowie zatrzęsła się ziemia

Wstrząsy miał siłę 3,8 w skali Richtera. Były odczuwalne w promieniu kilkunastu kilometrów.

Ponad tysiąc budynków w Chrzanowie do kontroli

Silny wstrząs, wywołany eksploatacją górniczą, odczuli w środę po południu mieszkańcy małopolskiego Libiąża i ościennych miejscowości. Magnitudę wstrząsu wstępnie oceniono na ok. 3,15 stopnia. Żaden górnik nie ucierpiał - zapewnia nadzór górniczy.

Jak poinformował PAP dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) w Katowicach, wstrząs miał miejsce w rejonie jednej ze ścian wydobywczych 800 metrów pod ziemią. Załoga została bezpiecznie wycofana.

Wstrząs nie spowodował żadnych zniszczeń w podziemnych chodnikach, był natomiast silnie odczuwalny na powierzchni - nie tylko w Libiążu, ale też m.in. w Chrzanowie i Trzebini. W ciągu niespełna dwóch godzin od wstrząsu, w kopalni odebrano 54 telefony w tej sprawie od zaniepokojonych mieszkańców, a 17 osób zadzwoniło do WUG.

Wstrząs o magnitudzie ponad 3,1 stopnia zaliczany jest do wysokoenergetycznych - najsilniejszych, jakie notowane są w kopalniach na Górnym Śląsku i w Małopolsce. Silniejszy wstrząs, o magnitudzie ponad 3,2 stopnia, odnotowano np. w maju br. w kopalni Bielszowice w Rudzie Śląskiej. Również wtedy żaden górnik nie ucierpiał, jednak poranny wstrząs obudził mieszkańców kilku miast Górnego Śląska.

Najsilniejsze wstrząsy, spowodowane eksploatację górniczą, związane są z wyrównaniem naprężeń w ziemi, wywołanych kumulowaniem się wpływów prowadzenia wydobycia i naprężeń naturalnych. Występują głównie tam, gdzie są uskoki tektoniczne. W Polsce całość wydobycia rud miedzi i ok. 70 proc. wydobycia węgla kamiennego prowadzone jest w warunkach zagrożenia tąpaniami, czyli podziemnymi wstrząsami, wyrządzającymi szkody w wyrobiskach lub na powierzchni.

Najczęstszą przyczyną wstrząsów jest odprężenie górotworu wskutek eksploatacji węgla, co skutkuje uwolnieniem skumulowanej w górotworze energii. Ze względu na różne warunki geologiczne niektóre wstrząsy są silnie odczuwane na powierzchni, inne słabiej. Większość z nich nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla górników i mieszkańców terenów górniczych. Obok wybuchów metanu i pyłu węglowego, tąpnięcia są najczęstszymi przyczynami górniczych wypadków.

W kwietniu tego roku w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju w wyniku silnego wstrząsu i uwolnienia się dużej ilości metanu, zginęło 10 górników. Kilka dni wcześniej w kopalni Pniówek w Pawłowicach seria wybuchów metanu zabiła 16 osób - ciała 7 z nich wciąż znajdują się pod ziemią - za tamą, którą ze względów bezpieczeństwa odizolowano rejon katastrofy od pozostałych wyrobisk. Obecnie rozpoczęły się działania zmierzające do likwidacji pola pożarowego i zawężenia otamowanego obszaru, by ratownicy mogli pójść po zaginionych górników.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy prawdę o wykorzystywaniu seksualnym w polskim Kościele?

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR