Chełmek w powiecie oświęcimskim najbardziej ucierpiał podczas czwartkowej burzy, która przeszła nad regionem. Deszcz zamienił się tam w gradobicie, a strażacy interweniowali w okolicy 15 razy. Opady deszczu wywołały podtopienia na posesjach i lokalnych drogach. W Babicach piorun uderzył w stodołę, która zajęła się ogniem.
W wyniku intensywnego deszczu zalany został też Ośrodek Rehabilitacji Dziennej Samodzielnego Gminnego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Chełmku.
- Personel bardzo dobrze zadziałał. Wyprowadził pacjentów, którzy jeszcze byli podczas trwania zabiegów, zabezpieczył mienie w miarę tego, ile to było możliwe. Wezwał też straż. Strażacy przyjechali, wypompowali tą wodę. Na ten moment ośrodek jest nieczynny. Ciężko jest powiedzieć, jak długo to potrwa. Jesteśmy w trakcie oględzin, sprzątania - mówi Olga Mańka-Stachura z administracji ośrodka zdrowia w Chełmku.
Na razie wszystkie zabiegi rehabilitacyjne są odwołane. W pozostałej części Małopolski Zachodniej burze przeszły łagodnie.
Burze przeszły nad Małopolską. Prawie 50 interwencji strażaków, nie kursowały pociągi