Spodziewaliśmy się pogodowego armagedonu, na szczęście burze, które przeszły nad Małopolska, nie były tak intensywne. Od czwartkowego wieczoru (24 kwietnia) małopolscy strażacy wyjeżdżali do interwencji prawie 50 razy - do zalanych piwnic, usuwania powalonych drzew, palących się zabudowań gospodarczych. Niestety, dziś kolejne ostrzeżenia przed burzami.
Najpoważniejsze interwencje dotyczyły pożarów- od uderzenia pioruna zapaliły się drzewa oraz samochody w Radziszowie koło Skawiny. W Babicach i Drużkowie Małym piorun uderzył w stodoły, wieczorem 260 odbiorców było bez prądu. Były też utrudnienia w kursowaniu pociągów na linii Kraków - Tarnów.
Ulewa spowodowała częściowe skrócenie uroczystości związanych z Marszem Żywych w Oświęcimiu.
Strażacy usuwali połamane konary z dróg i wypompowywali wodę z zalanych piwnic. Najwięcej pracy mieli na zachodzie Małopolski - takich interwencji w Oświęcimiu było ponad 20. W piątek (25 kwietnia) w Małopolsce zaczną obowiązywać kolejne ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami.
Noc na małopolskich drogach była spokojna, piątkowy poranek też bez wypadków. Służby przypominają jednak: drogi są śliskie, zwolnijmy.
W Chełmku trwa sprzątanie po burzy. Zalany Ośrodek Zdrowia jest nieczynny