Żółty szlak na Babią Górę jest zamknięty do odwołania ze względów bezpieczeństwa. W żlebach wciąż zalega śnieg, pojawiły się czynne osuwy skalne. Grupa czterech turystów zignorowała zakaz. Ich wołanie o pomoc usłyszeli ratownicy GOPR. Okazało się, że turyści weszli na zamknięty szlak, zabłądzili i mieli duży problem z poruszaniem się w takim terenie.
Na zimowe warunki byli zupełnie nieprzygotowani. Wyszli w góry w adidasach i krótkich spodenkach.
Ratownicy bezpiecznie sprowadzili turystów na dół, tam zajęła się nimi już straż Babiogórskiego Parku Narodowego.
Akademicka Perć zamknięta do odwołania. Turystom zagrażają tam osuwiska skalne