Makabryczne zdarzenia, do których doszło w Gnojniku (powiat brzeski), to najprawdopodobniej samobójstwo. Przypomnijmy wczoraj wieczorem, w przydomowej studni odkryto zwłoki 37-latki i jej czteromiesięcznego syna. Śledczy z Tarnowa - wstępnie wykluczyli udział osób trzecich w spowodowaniu tej śmierci. Najprawdopodobniej przyczyną tej tragedii było samobójstwo - przyznaje prokurator Mieczysław Sienicki, rzecznik prokuratury okręgowej w Tarnowie.
Mówi Mieczysław Sienicki, rzecznik prokuratury okręgowej w Tarnowie
"Na dnie studni ujawniono również telefon należący do kobiety do kobiety oraz zapiski dotyczące wizyt lekarskich z dzieckiem. Z istotnych rzeczy można powiedzieć, że w domu odnaleziono również list napisany pismem ręcznym przez kobietę. W liście tym tłumaczy ona motywy swojego czynu. Z treści tego listu wynika, że kobieta była w depresji" - mówi Sienicki.
Oficjalne potwierdzenie tej wersji będzie znane, dopiero po przeprowadzeniu sekcji zwłok obu ofiar i drobiazgowym śledztwie, które pozwoli ustalić faktyczny przebieg zdarzeń.