Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Spór o posąg Lecha Kaczyńskiego w Tarnowie. Chcą przeniesienia pomnika

Czy pomnik przed tarnowskim dworcem prawidłowo uznano za obiekt małej architektury i czy przy jego ustawieniu dopełniono wszystkich wymaganych procedur? O odpowiedź na te pytania Dorota Rykała ze Stowarzyszenia ProTarnów poprosiła nadzór budowlany. Jak dowiedziało się Radio Kraków, Stowarzyszenie wystąpiło także do prezydenta Tarnowa o zajęcie stanowiska w sprawie zmiany lokalizacji monumentu.

Pomnik Lecha Kaczyńskiego przed tarnowskim dworcem PKP/ Fot. Paweł Topolski.

Posłuchaj rozmowy z Dorotą Rykałą

Pomnik Lecha Kaczyńskiego przed dworcem kolejowym w Tarnowie ponownie stał się przedmiotem sporu. Dorota Rykała, prezes Stowarzyszenia ProTarnów, zwróciła się do nadzoru budowlanego o kontrolę monumentu. Chce, by inspektorzy sprawdzili m.in. jego wymiary, sposób posadowienia, odległość od jezdni oraz prawidłowość zakwalifikowania go jako obiektu małej architektury. Stowarzyszenie wystąpiło także do prezydenta Tarnowa w sprawie przeniesienia pomnika. Magistrat odpowiada, że przy jego ustawieniu spełniono wymagane warunki.

Pomnik Lecha Kaczyńskiego stanął w Tarnowie

Agnieszka Wrońska-Bęben

Pomnik Lecha Kaczyńskiego stanął przed tarnowskim dworcem latem 2022 roku z inicjatywy społecznego komitetu związanego z Prawem i Sprawiedliwością. Tej lokalizacji od początku sprzeciwiała się części mieszkańców. Przeciwnicy tłumaczyli, że nie kwestionują samego upamiętnienia byłego prezydenta, ale miejsce ustawienia monumentu i procedurę, która je poprzedziła.

Teraz Dorota Rykała, prezes Stowarzyszenia ProTarnów, zwróciła się do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Tarnowie o przeprowadzenie kontroli pomnika.

Czy pomnik jest obiektem małej architektury?

Jedna z głównych wątpliwości dotyczy zakwalifikowania posągu jako obiektu małej architektury. Rykała przywołuje art. 3 Prawa budowlanego, zgodnie z którym do tej kategorii należą niewielkie obiekty, w tym m.in. posągi. Zwraca jednak uwagę na rozmiary tarnowskiego monumentu.

"Sam fakt, że ustawodawca wymienia w tym przepisie posągi, nie oznacza w mojej ocenie, że każdy posąg – niezależnie od jego gabarytów, wysokości, konstrukcji i sposobu posadowienia – automatycznie może zostać uznany za obiekt małej architektury" – napisała we wniosku do nadzoru budowlanego (pismo jest z 19 sierpnia).

Według Rykały pomnik wraz z postumentem ma około czterech metrów wysokości.

"Przedmiotowy obiekt wraz z postumentem ma około 4 metrów wysokości, a zatem powstaje uzasadniona wątpliwość, czy może on spełniać ustawowe kryterium „niewielkiego obiektu” - przekonuje Rykała.

Prezeska chce, żeby nadzór budowlany zmierzył pomnik i sprawdził sposób jego posadowienia oraz związania z gruntem. Wnioskuje również o ustalenie rzeczywistej odległości monumentu od krawędzi jezdni i sprawdzenie, czy jego lokalizacja nie ogranicza widoczności oraz nie stwarza zagrożenia dla uczestników ruchu.

Nadzór miałby również ustalić, czy ustawienie pomnika wymagało zgłoszenia, pozwolenia na budowę lub przeprowadzenia innej procedury przewidzianej w Prawie budowlanym i czy wymagane formalności zostały dopełnione. Kolejne pytanie dotyczy zgodności rzeczywistych wymiarów, wykonania i lokalizacji monumentu z dokumentacją przedstawioną przed jego ustawieniem.

Rykała zwraca się o przeprowadzenie pomiarów na miejscu, a nie opieranie się w ustaleniach wyłącznie na dokumentacji.

"Przedmiotem niniejszego wniosku nie jest ocena osoby przedstawionej w formie posągu ani zasadności jego upamiętnienia. Wniosek dotyczy wyłącznie legalności, prawidłowości kwalifikacji obiektu, jego parametrów technicznych, lokalizacji oraz zgodności ze stanem prawnym" – zaznacza.

Najpierw pomnik L. Kaczyńskiego, teraz awantura o tablicę na dworcu PKP w Tarnowie

Bartłomiej Maziarz

ProTarnów chce przeniesienia pomnika

Niezależnie od wniosku do nadzoru budowlanego Stowarzyszenie ProTarnów zwróciło się do prezydenta Jakuba Kwaśnego o zajęcie stanowiska w sprawie przeniesienia pomnika.

Stowarzyszenie organizowało wcześniej happeningi protestacyjne przed monumentem. Z czasem protesty ustały. Teraz jego przedstawiciele ponownie domagają się zmiany lokalizacji posągu.

Dorota Rykała przypomina, że Jakub Kwaśny w 2022 roku, gdy był przewodniczącym Rady Miejskiej w Tarnowie, również nie zgadzał się z decyzją o ustawieniu pomnika przed dworcem.

– Nie chcę mówić, że ma wziąć pomnik na plecy i go przenieść w inne miejsce. Ale jego gestii powinny być rozmowy z komitetem, który go postawił, czy właścicielem gruntu, czyli PKP – mówi Radiu Kraków Rykała.

Jednym z miejsc, które pojawia się w dyskusji, są Planty Kolejowe. Rykała powołuje się na odpowiedź, którą w ubiegłym roku otrzymała od ówczesnej przewodniczącej rady miejskiej Małgorzaty Mękal. Jak relacjonuje, z pisma wynikało, że po rozmowach z prezydentem nie było możliwości przeniesienia pomnika na teren Plant.

– Zakładam, że już wcześniej były na ten temat rozmowy. Skoro Planty w 2025 roku zostały wpisane do rejestru zabytków, plan ich rewitalizacji musi zostać skorygowany. Możliwe, że w tym nowym planie znajdzie się miejsce dla tego pomnika – mówi prezes ProTarnowa.

Urząd: wymagane warunki zostały spełnione

Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny nie skomentował pisma stowarzyszenia i odsyła do dyrektora Centrum Dialogu Jacka Adamczyka. Ten wyjaśnia, że magistrat może wypowiadać się jedynie w kwestiach formalnych i prawnych związanych z ustawieniem pomnika.

– Zostały spełnione wymagane warunki, czyli uzyskano zgodę konserwatora zabytków i zarządcy gruntu. Trzeba pamiętać, że stanowiska poszczególnych grup mieszkańców są elementem debaty publicznej, ale same w sobie nie mogą być decydującym argumentem do zajęcia przez urząd stanowiska – mówi Jacek Adamczyk.

Urząd nie przesądza także, czy pomnik mógłby zostać przeniesiony na Planty Kolejowe.

– Trzeba złożyć formalny wniosek i wtedy urząd miasta odniesie się do tego, czy ten pomnik ma zostać na swoim miejscu, czy nie – dodaje Adamczyk.

„Po co nam kolejna zadyma”

Tarnowski radny Ryszard Żądło z koła Tak dla Tarnowa (jest też członkiem Komisji Kultury i Ochrony Zabytków) uważa, że przeniesienie pomnika jest możliwe, ale wymaga ostrożności.

– Należy wypośrodkować racje i bardzo delikatnie działać. Wiemy, ile emocji wzbudzają tego typu rzeczy. Po co nam w Tarnowie po raz kolejny jakaś „zadyma” z przesuwaniem pomników – mówi radny.

Żądło uważa, że sprawą mogłyby zająć się komisje rady miejskiej i pomóc prezydentowi w wypracowaniu rozwiązania możliwego do zaakceptowania przez strony sporu.

Komentarze

Powiązane

  • Czy przed tarnowskim dworcem stanie pomnik Lecha Kaczyńskiego? Zdania są podzielone

    Marcin Golec

  • Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego w Tarnowie: policja skieruje cztery wnioski do sądu po proteście

    Bartłomiej Maziarz

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"