Cztery wnioski do sądu skieruje tarnowska policja po proteście towarzyszącym odsłonięciu pomnika Lecha Kaczyńskiego przed dworcem kolejowym. W uroczystościach wziął udział m.in. premier Mateusz Morawiecki oraz wicepremier Jarosław Kaczyński. Protestujący sprzeciwiali się umiejscowieniu pomnika prezydenta Kaczyńskiego przed tarnowskim dworcem kolejowym. Nie obyło się bez wulgaryzmów.
Posłuchaj co mówi Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji
- Policja pouczyła 3 osoby i skierowała 4 wnioski do sądu. To głównie za jeden transparent i wykrzykiwanie słów niecenzuralnych. Jest przewidziana grzywna nawet do 1500 złotych. Za każdym razem policja powinna interweniować, gdy słyszy wulgaryzmy, ale nie zawsze policjanci będą karać mandatami. W tym przypadku musieliśmy interweniować, żeby nie doszło do niepotrzebnych eskalacji napięć - wyjaśnia rzecznik prasowy Paweł Klimek.
Tarnowski pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego został wzniesiony z inicjatywy komitetu, który tworzyły osoby związane z Prawem i Sprawiedliwością. Miał powstać z datków. Kontrowersje wzbudzało to, że jego umiejscowienie przed tarnowskim dworcem kolejowym nie było konsultowane z miastem i radą miejską.
Inicjatorzy wzniesienia pomnika prezydenta Kaczyńskiego podkreślali jednak, że nie musieli tego robić, bowiem powstał na terenie spółki kolejowej, która się na to zgodziła.