Mieszkańcy Tarnowca, Koszyc Małych, Poręby Radlnej i Nowodworza mogą już cieszyć się tak zwanymi "łąkami kwietnymi". Gmina Tarnów zdecydowała się na to ekologiczne rozwiązanie stosowane głównie w miastach, bo - jak tłumaczy wójt Grzegorz Kozioł - także na terenach mniej zurbanizowanych takie łąki przynoszą zakładane efekty. Ale - jak sam przyznaje - łąka łące nierówna i trzeba uważać przy wyborze nasion, bo nie każda mieszanka podoba się mieszkańcom.
- Z jednej strony mamy łąką kwietną polską i mamy łąki kwietne. Myśmy mieli takie próby. Jak się okazało, w pierwszej chwili kupiliśmy nasiona na polską łąkę kwietną, przygotowaliśmy grunt, zasialiśmy. Tymczasem mieszkańcy dzwonią do nas, piszą, dlaczego nie mamy skoszonych poboczy. Ja tłumaczę, że to są łąki. Nie wierzyli - wyjaśnia wójt, Grzegorz Kozioł.
Problem udało się rozwiązać, dosypując do mieszanki kwiatów polskich także nasiona niepochodzące z naszego kraju. Łąki kwietne, jak przyznaje wójt gminy, są także dla samorządu łatwiejsze w utrzymaniu, bo wymagają koszenia tylko 2-3 razy w roku, czyli znacznie rzadziej niż tradycyjne trawniki. Gmina planuje także w kolejnym roku zwiększenie liczby łąk kwietnych na swoim terenie.
Marcin Golec/sp
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.