Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Radni wytykają błędy ws. blamażu wyborczego. Tarnów szykuje się do procesu

W oczekiwaniu na decyzję sądu apelacyjnego w sprawie powtórki części tarnowskich wyborów samorządowych, radni krytykują działania urzędników odpowiedzialnych za przygotowanie wyborów. Sprawę braku nazwiska jednego z kandydatów na kartach do głosowania badał zespół kontrolny komisji rewizyjnej. Miasto nie zgadza się z większością zarzutów radnych, przygotowuje się za to do procesu z częstochowską drukarnią.

Radni z zespołu kontrolnego komisji rewizyjnej przekonują, że zgodnie z umową urząd mógł nie przyjąć kart do głosowania bez wydrukowanego na paczkach wzoru. Zdaniem Piotra Saka być może wtedy udałoby się wychwycić katastrofalny w skutkach błąd. Szefowa Miejskiego Biura Wyborczego, Aleksandra Mizera, przyznała jednak, że pracownik, który odbierał karty do głosowania nie zauważył od razu, że brakuje na nich wzorów.

Mizera broniąc urzędnika wyjaśniała, że w tym dniu odebrał 14 ton dokumentów i „mogło to spowodować, że gdzieś umknęła informacja wynikająca z umowy, że pracownik powinien wyegzekwować przynajmniej komplet takich kart, które byłyby wzornikiem do sprawdzenia jeżeli chodzi o zawartość pakietów”. Zdaniem szefowej biura wyborczego, kiedy zorientowano się, że brakuje wzorów, było już za późno na interwencję.

Do tej pory magistrat spychał winę za niewyłapanie braku nazwiska jednego z kandydatów na kartach do głosowania, na okręgową komisję wyborczą. Urząd przekonywał, że urzędnicy, którzy rozwozili kart mieli ze sobą wzory po to, żeby komisje po rozpieczentowaniu kart mogły sprawdzić ich zgodność.

Jednak podczas komisji rewizyjnej radny Jacek Łabno zwrócił uwagę na informację, że w przynajmniej dwóch komisjach obwodowych tak się nie stało. Mizera obiecała to sprawdzić, ale podkreślała, że obowiązkiem obwodowych komisji wyborczych było także sprawdzenie kart z obwieszczeniem miejskiej komisji wyborczej wywieszonym z lokalach wyborczych.

Szef zespołu kontrolnego, radny i prawnik Piotr Sak zwrócił też uwagę, że magistrat nie dochował „najwyższej staranności” przy sprawdzeniu ostatecznych wersji kart do głosowania podczas korespondencji mailowej z drukarnią, jedynie w zakresie wielkości czcionki.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR