Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej poseł Marek Sowa oczekuje, że tarnowski poseł Robert Wardzała zrzeknie się immunitetu, którym zasłaniał się podczas rutynowej kontroli. Przypomnijmy, 51-latek w poniedziałek około godziny 21:00 jechał rowerem ścieżką rowerową na ulicy Elektrycznej bez oświetlenia swojego jednośladu. Jak ustaliło Radio Kraków, był to szef tarnowskiej Platformy Obywatelskiej, poseł Robert Wardzała.
Policjanci wyczuli od niego alkohol, ale kiedy chcieli to sprawdzić badaniem alkomatem, mężczyzna powiedział, że jest parlamentarzystą i odmówił badania. Policja wyjaśnia, że ponieważ jazda bez oświetlenia rowerem jest wykroczeniem, a nie przestępstwem, nie można było siłą doprowadzić posła Wardzały na badanie krwi. Na miejsce przyjechała osoba z rodziny tarnowskiego parlamentarzysty, żeby nie kontynuował w tym stanie jazdy rowerem.
Poseł KO jechał rowerem bez świateł. Policjanci wyczuli alkohol, parlamentarzysta powołał się na immunitet
Jednak małopolski poseł Marek Sowa, który jest wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, powiedział reporterce Radia Kraków, że oczekuje, iż Robert Wardzała niezwłocznie publicznie zadeklaruje zrzeczenie się imunitetu i jak tylko taki wniosek wpłynie z policji do Sejmu, zrobi to samodzielnie.
Wszystko po to, żeby sprawa mogła zostać wyjaśniona jak najszybciej przez policję, bez konieczności głosowania wniosku o uchylenie przez Sejm.