Aleja Tarnowskich została zamknięta 3 lata temu. Tradycyjny przejazd kolejowy zastąpiono wiaduktem, po którym od 2017 roku jeżdżą pociągi. Problem pojawił się, kiedy drogowcy mieli zacząć budowę ulicy pod obiektem. Jak mówili, zaskoczył ich poziom wód gruntowych. Kilka razy przekładali zakończenie prac w tym miejscu. PKP PLK zapewniają, że problem został rozwiązany i że ulica pod wiaduktem ma być gotowa do końca roku. Czy na pewno?
Wykonawca kolejowych prac miał ogromny problem z zaprojektowaniem wanny szczelnej, która ma zabezpieczyć przed wpływem wód gruntowych. Jak wyjaśnia Dorota Szalacha z Polskich Linii Kolejowych, po ubiegłorocznej zimie ujawniło się kolejne źródła wód gruntowych. Jednak Szalacha podkreśla, że wykonawcy udało się opracować rozwiązanie i dlatego ruszył wreszcie do pracy: "W tej chwili wykonawca przygotowuje grunt. Ustabilizuje nawierzchnię, żeby mógł tam pracować ciężki sprzęt. Sama budowa wanny szczelnej według deklaracji wykonawcy to około 3 miesięcy. Późniejsza budowa drogi to kolejne dwa miesiące. Czyli zakładamy, że do końca roku obiekt będzie już w pełni służyć mieszkańcom. Ważny jest czas i tutaj oczywiście rozumiemy rozgoryczenie mieszkańców i przepraszamy, ale chcemy, żeby to zabezpieczenie przed wodami gruntowymi służyło na lata" - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków Dorota Szalacha z PKP PLK.
@PKP_PLK_SA mówią,że po rocznej przerwie wrócili do pracy na Al. Tarnowskich w Tarnowie i że do końca roku skończą. Mieszkańcy pytają,którego?. Mówią,że kilka dni temu maszyny nie mieściły się na placu. A dziś. Może schronili się przed burzą? https://t.co/XthuBubgWs @RadioKrakow pic.twitter.com/RXWIzUHgPc
— Bartłomiej Maziarz (@BartMaziarz) August 7, 2019
Szalacha dodaje, że przygotowanie do budowy wanny szczelnej wydłużyły uzgodnienia z miastem oraz właścicielami sieci, które przebiegają w tym miejscu.
Chodziło o to, że początkowo wykonawca chciał wybudować wannę nad sieciami podziemnymi, na co jednak nie chciało się zgodzić miasto. Tarnowscy drogowcy chcieli żeby wanna została wybudowana pod infrastrukturą, tak żeby w razie awarii był łatwiejszy dostęp do sieci.
Według Doroty Szalachy wszystko jest już uzgodnione. Co innego twierdzi jednak zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie, Adam Gurgul: "Jesteśmy w stałym kontakcie z kolejarzami i ustalenia trwają. Natomiast na ten moment nie zaakceptowaliśmy formalnie jeszcze dokumentacji - sposobu rozwiązania problemu. W najbliższych czasie dojdzie do spotkania, które być może te kwestie wyjaśni. Mam nadzieję, że zostanie nam formalnie przedstawiony projekt zabezpieczenia i na tej bazie będziemy podejmować dalsze decyzje i określać terminy - możliwości realizacji prac".
Dorota Szalacha z Polskich Linii Kolejowych przekonuje jednak, że chodzi o drobne szczegóły i że to już tylko formalność: "Jest uzgodniona koncepcja, wpłynęły jeszcze uwagi do wykonawcy, które są analizowane. Zakładamy, że wykonawca upora się z tymi ostatecznymi uzgodnieniami i prace zostaną wykonane do końca roku. Po wybudowaniu wanny szczelnej będzie można przebudować drogę tak, by kierowcy mogli bezkolizyjnie przejeżdżać pod wiaduktem, a piesi przechodzić chodnikiem".
Bartłomiej Maziarz/sp
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.