W czerwcu ubiegłego roku okazało się, że z winy wykonawcy montowana konstrukcja niebezpiecznie się wygięła. Konieczna była wymiana całego dachu. To spowodowało znaczne opóźnienia w remoncie całej hali, która miała być gotowa jesienią 2018 roku.
Posłuchaj co mówi Edward Rusnarczyk, dyrektor Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji
- Wykonawca przywiózł nową konstrukcję dachu. Rozpoczął się montaż. Trzy dźwigary już stoją na konstrukcji. Widać z ulicy, że coś w końcu tam powstaje - wyjaśnia Edward Rusnarczyk, dyrektor Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Tymczasem wykonawca, firma Budimex, zdecydowała się na drodze sądowej rozstrzygnąć spór z miastem dotyczący przesunięcia terminu zakończenia remontu hali. Budowlańcy poprosili o przesunięcie terminu zakończenia remontu o 328 dni. Miasto nie widzi podstaw do tak długiego oczekiwania. Dyrektor Wydziału Infrastruktury Urzędu Miasta Tarnowa Rafał Nakielny twierdzi, że wszystkie prace można zakończyć najpóźniej w wakacje.
O wszystkim zadecyduje krakowski sąd. Dodajmy, że dziennie Budimex jest obciążany karą 50 tysięcy złotych za niewykonanie remontu w terminie. Zgodnie z umową łączna kara nie może jednak przekroczyć 15% wartości kontraktu, czyli około 9 milionów złotych, co przekłada się na około 180 dni opóźnienia. Po ewentualnym przekroczeniu tego okresu kary nie będą naliczane.
(Marcin Golec/Bartek Maziarz/ko)