Jak ustaliła reporterka Radia Kraków, pod koniec przyszłego tygodnia będzie wiadomo co dalej w sprawie oskarżonego o korupcję prezydenta Tarnowa, Ryszarda Ścigały. Na początku lipca krakowska prokuratura skierowała do tarnowksiego sądu akt oskarżenia przeciwko niemu. Prawie dwa miesiące tarnowski sąd zastanawia się, co z tym aktem oskarżenia zrobić.
Sprawa ciągnie się tak długo, bo tarnowscy sędziowie nie chcą wydawać wyroku w sprawie prezydenta ich miasta. Od prawie dwóch miesięcy w tarnowskim sądzie trwa więc zbieranie wniosków o wyłączenie z postępowania tarnowskich sędziów. "W tej chwili sędziowie składają takie oświadczenia. Dodatkowo jest okres urlopowy. Składanie takich oświadczeń przez to trwa dłużej. Jest duża grupa sędziów przebywających poza Tarnowem. Musimy poczekać aż ktoś wróci z wakacji, nie ma innego wyjścia" - wyjaśnia sędzia Tomasz Kozioł.
Jak udało się dowiedzieć reporterce Radia Kraków, do tej pory takie wnioski złożyła niespełna połowa z wszystkich sędziów pracujących w tarnowskim sądzie. Rzecznik sądu w rozmowie z Radiem Krakow zapewnił jednak, że dokumenty zostaną skompletowane do końca przyszłego tygodnia. Kiedy to się stanie, sprawa najprawdopodobniej trafi do sądeckiego sądu i to on będzie decydował w sprawie oskarżonego o korupcję prezydenta Tarnowa.
(Agnieszka Bednarz/ko)