Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kierowcy, którzy zawracali na autostradzie po piątkowym wypadku, muszą się liczyć z konsekwencjami

Tarnowska policja zapowiada wyciągniecie konsekwencji wobec kierowców, którzy wczoraj utknęli w korku po wypadku na autostradzie A4 i zawracali pod prąd do najbliższego zjazdu. Przypomnijmy - w piątek tuż po 12 , w wyniku wypadku, cysterna zablokowała oba pasy w stronę Krakowa.

Kierowcy, którzy zawracali na autostradzie po piątkowym wypadku, muszą się liczyć z konsekwencjami
fot: tarnowska policja

Udrożnienie jednego pasa ruchu, który umożliwił podróż w strone stolicy Małopolskie zajęło ponad 3 godziny. W tym czasie wielu kierowców traciło cierpliwość i decydowało się na jazdę "pod prąd" w stronę zjazdu Tarnów-Centrum. Tarnowska policja wyjaśnia, że choć okoliczności zdarzenia były wyjątkowe, to kierowcy muszą pamiętać o przestrzeganiu przepisów drogowych. Nie mieliśmy innej możliwości rozładowania tego zatoru, jak tylko częściowe usunięcie wraków samochodów biorących udział w wypadku - tłumaczy Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.

Policja będzie teraz analizować dostępne materiały z monitoringu autostradowego oraz nagrania z kamer pokładowych nadsyłane przez innych kierowców. Na ich podstawie kierowcy, którzy wczoraj zdecydowali się na jazdę pod prąd, będą wzywani do komisariatów. Za takie wykroczenie grozi mandat od 220 do 500 złotych. Paweł Klimek przyznaje, że ostateczny wymiar kary będzie ustalany indywidualnie - i będą brane pod uwagę wyjątkowe okoliczności całej sytuacji.

Dodajmy, że całkowite udrożnienie autostrady w stronę Krakowa nastąpiło dopiero po godzinie 20 - czyli niemal 8 godzin od wypadku.

Marcin Golec/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu