Są pierwsze oferty pracy dla zwalnianych pracowników upadajacej Fabryki Maszyn Tarnów, ale oddalone o 130 kilometrów. Losem tarnowian zaintersowała się bowiem Huta Ostrowiec Świętokrzyski.
Na razie to cztery oferty: na specjalistę konstruktora, przedstawiciela obsługi klienta, brygadziste utrzymania ruchu, oraz inżyniera procesu - wyjaśnia Katarzyna Mikuła z Powiatowego Urzędu Pracy w Tarnowie.
Tymczasem syndyk Fabryki Maszyn Tarnów wciąż szuka chętnych, którzy chcieliby odkupić upadający zakład - i na nowo uruchomić w nim produkcje. Mimo zaintresowania co najmniej dwóch inwestorów na razie w ciąż nie nie ma w tej sprawie konkretów.
Przypomnijmy, z prowadzeniem Fabryki Maszyn Tarnów nie poradził sobie niemiecki inwestor, który przed rokiem ratował zakład przed zamknięciem. Około 180 pracowników zakładu od kilku miesięcy dostawało wypłaty w ratach, a od lipca całkowicie je wstrzymano. Pracownicy dostali wtedy jedynie 203 złotych zaliczki. 12 sierpnia podobnie jak przed rokiem zastali zamkniętą bramę swojej fabryki oraz informację o przymusowym postoju zakładu . Herman Weiler poinformował ich, że nie jest w stanie zapewnić im narzędzi potrzebnych do pracy, a nawet opłacić prądu.
Czytaj także: Tarnów: Llikwidacja FMT korzystna dla pracowników
Czytaj także: Jest szansa na uratowanie Fabryki Maszyn Tarnów?
Posłuchaj wypowiedzi
( Bartlomiej Maziarz /dw)