Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dwa miesiące działania odcinkowego pomiaru prędkości na obwodnicy Tarnowa. Tylko czy aż 147 przekroczeń?

Od momentu uruchomienia na początku listopada do końca 2016 roku zarejestrowano 147 przypadków przekroczenia średniej prędkości, średnio dwa razy na dzień. To jedne z najniższych wyników spośród wszystkich tego typu urządzeń w całym kraju. Lokalizacja odcinkowego pomiaru prędkości na fragmencie południowej obwodnicy Tarnowa od początku wzbudza kontrowersje. Inspekcja Transportu Drogowego oficjalnie zbytnio tymi wynikami się nie przejmuje i przekonuje, że jest za wcześnie na ewentualną decyzje o przenosinach urządzeń.

Dwa miesiące działania odcinkowego pomiaru prędkości na obwodnicy Tarnowa.  Tylko czy aż 147 przekroczeń?
Fot. B. Maziarz

Odcinkowy pomiar prędkości mierzy średnią prędkość kierowców przejeżdżających 4 kilometry i 400 metrów południową obwodnicą Tarnowa od Ładnej do zjazdu na Tuchów i w drugą stronę. Kierowcy zdziwieni są, dlaczego urządzenie ustawiono akurat w tym miejscu. "Kiedyś obwodnicą jeździło dużo więcej samochodów, teraz więcej jeździ autostradą. Droga jest dwupasmowa, z dobrą nawierzchnią, spokojnie można byłoby nawet jeździć szybciej. Taki system na pewno przydałby się w kierunku Rzeszowa".

Potwierdzają to policyjne statystyki. Na południowej obwodnicy Tarnowa w 2016 roku doszło do 19 niegroźnych kolizji. Tymczasem w sąsiedniej Ładnej także na drodze krajowej numer 94 tylko przez 10 miesięcy ubiegłego roku w trzech wypadkach zginęły dwie osoby i dwie zostały ranne. Doszło tam także do 26 kolizji. Natomiast w niedalekiej Pogórskiej Woli doszło do trzech wypadków, w których zginęła jedna osoba a dwie zostały ranne. Doszło także do 9 kolizji. 

Lokalizacje dla odcinkowego pomiaru prędkości wybierano jednak jeszcze przed otwarciem autostrady, kiedy południową obwodnicą Tarnowa jeździło więcej aut i dochodziło tam do zdarzeń drogowych. Nie bez znaczenia był też fakt, że można było tam wybrać w miarę prosty odcinek drogi bez zjazdów o takim samym ograniczeniu prędkości. Sytuacja na południowej obwodnicy Tarnowa uspokoiła się wprawdzie jeszcze przed instalacją urządzeń, ale Inspekcja Transportu Drogowego przekonywała, że było już za późno na zmianę miejsca. Dlatego pod koniec 2015 roku ustawiła tam bramownice i po roku problemów m.in. z podpięciem prądu, 9 listopada 2016 roku uruchomiła odcinkowy pomiar prędkości.

Zdaniem Łukaszasza Majchrzaka z ITD "sam fakt, że naruszeń jest niewiele, nie oznacza w żaden sposób, że lokalizacja jest niezasadna. Uważam, że jest to pozytywne zjawisko. Pamiętajmy o tym, że celem urządzenia jest przekonanie kierowców do tego, żeby tej prędkości nie przekraczali. Jeżeli tego nie będą robili to znaczy, że to urządzenie ma jak najbardziej pozytywny wpływ. Poza tym mówimy tutaj jednak o 150 przypadkach,  w których została przekroczona średnia prędkość, czyli na całym odcinku kierowca regularnie, systematycznie łamał przepisy".

Majchrzak jednocześnie w rozmowie z Radiem Kraków nie wyklucza, że w przyszłości ITD może przenosić urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości. Ale jak zaznacza, "system na południowej obwodnicy Tarnowa działa zbyt krótko, żeby wyciągać tego typu wnioski". 

Decyzję mogłaby przyspieszyć budowa dodatkowych zjazdów na południowej obwodnicy Tarnowa (na Skrzyszów, aleję Tarnowskich oraz ulicę Koszycką), o co zabiega radny Jacek Łabno. Chociaż zdaniem Majchrzaka nie oznaczałoby to automatycznego przeniesienia urządzenia, bo najważniejsze jest, żeby na całym odcinku była ta sama dopuszczalna prędkość. "Nie mogę tego wykluczyć. Jeśli budowa zjazdów miałaby nastąpić, to będziemy się nad tym zastanawiać" - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków Łukasz Majchrzak.

Na południowej obwodnicy Tarnowa obowiązuje ograniczenie prędkości do 100 km/h dla samochodów osobowych oraz 80 km/h dla ciężarówek. Tarnowscy policjanci podkreślają, że po uruchomieniu tam odcinkowego pomiaru prędkości skończyły się sporadyczne przypadki testowania prędkości w samochodzie lub sprawdzania hamulców. 

(Bartek Maziarz/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

  • Pobierz
    730ad8924e4dc59ebaf65ab9874499ce.xls XLS

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego