Do tarnowskiego sądu trafił akt oskarżenia w sprawie tragedii, która rozegrała się wieczorem 30 grudnia 2014 roku. Młody kierowca, chcąc dostarczyć przesyłkę, złamał zakaz wjazdu i wjechał na osiedlową drogę między blokami przy ulicy Ablewicza. Cofając, potrącił dziecko, które wyszło z bloku, by pobawić się z kolegami. Chłopiec zmarł w szpitalu. 19-letni kierowca został oskarżony o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym.
"Kurier wjechał w obszar ruchu, gdzie obowiązuje zakaz ruchu. Zrobił dość dynamiczny manewr cofania, przy czym nie spojrzał, co dzieje się za autem. W efekcie potrącił dziecko, które doznało wiele obrażeń. Dziecko ostatecznie zmarło" - relacjonuje w rozmowie z Radiem Kraków prokurator Arkadiusz Bara.
Młodemu kierowcy po wypadku zatrzymano prawo jazdy. Sąd może mu także zakazać prowadzenia pojazdów nawet do 10 lat. Arkadiusz L. pod koniec śledztwa przyznał się do winy.
(Bartek Maziarz/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: