Czterech gimnazjalistów z powiśla dąbrowskiego terroryzowało całą szkołę. 13-latkowie oraz o rok starszy szef młodocianej grupy, wymuszali od swoich kolegów pieniądze. Grozili im przy tym pobiciem, a nawet pistoletem pneumatycznym. Teraz zajmie się nimi sąd rodzinny. Szczegóły tej bulwersującej sprawy właśnie ujawnili dąbrowscy policjanci.
Agresywni gimnazjaliści upatrzyli sobie kilka osób. Od października 2013 co jakiś czas zastraszali ich pobiciem wymuszając po kwoty od 2 do 5 złotych, które uczniowie dostawali od rodziców na zakupy w szkolnym sklepiku.
W jednym przypadku 14-letni przywódca grupy groził nawet kupionym na aukcji internetowej pistoletem pneumatycznym , którego posiadanie nie wymaga zezwolenia. W kilku przypadkach skończyło się na pobiciach.
W kwietniu nauczyciele zgłosili na policji pobicie dwóch uczniów. Policjanci z wydziału kryminalnego byli zaskoczeni działalnością gimnazjalistów, którzy mogli wymusić od swoich kolegów nawet kilkaset złotych.
Już po ujawnieniu sprawy 14-latek, który "kierował" grupą agresywnych gimnazjalistów, przyszedł do domu jednej z pokrzywdzonych przez siebie osób i groził jej pobiciem jeśli nie wycofa swojego zeznania.
Nastoletni sprawcy jeszcze w czerwcu mają stanąć przed Sądem Rodzinnym. Odpowiedzą za dokonywanie wymuszeń rozbójniczych, kierowanie gróźb karalnych, pobicia oraz naruszenia nietykalności cielesnej. Sąd m.in. może ich umieścić w poprawczaku.
Bartek Maziarz/Policja w Dąbrowie Tarnowskiej