Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Bezpłatny autobus wraca na ul. Gumniską. Remonty tarnowskich wiaduktów potrwają co najmniej do połowy wakacji

Od wtorku po świąteczno-noworocznej przerwie bezpłatny autobus ma wznowić kursy na sparaliżowanej przez remont wiaduktu kolejowego ulicy Gumniskiej. To o tyle istotne, że przy zamkniętym - także dla ruchu pieszych - wiadukcie jest szkoła w Parku Sanguszków. Początkowo miasto zapewniało, że przez większość czasu trwania remontu piesi będą mogli tamtędy przechodzić. Wykonawca prac się jednak na to nie zgodził, tłumacząc się bezpieczeństwem. W zamian uruchomił bezpłatną linie autobusową, która kursowała do 22 grudnia.

Bezpłatny autobus wraca na ul. Gumniską. Remonty tarnowskich wiaduktów potrwają co najmniej do połowy wakacji
Fot. B. Maziarz/archiwum RK

- Dotychczasowa firma przekazała plac budowy kolejnemu wykonawcy. On potwierdził, że ta linia zastępcza będzie funkcjonowała. Na czas świąt ona została zawieszona. Wtedy dzieci nie chodzą do szkół. Od 2 stycznia linia będzie wznowiona - mówi Artur Michałek z Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.

Michałek podkreśla, że poza dojazdem uczniów do szkoły w Parku Sanguszków, darmowy autobus na ulicę Gumniską jeździ pusty, mimo że zatrzymuje się przy kościele na ulicy Gumniskiej, przy sądzie na ulicy Konarskiego, w pobliżu ulicy Jarej i Sanguszków oraz w pobliżu bramy wjazdowej do PKS przy ulicy Braci Saków. Kolejarze przypominają też o przejściu pod torami przy ulicy Głębokiej. 

Tymczasem kolejarze właśnie przedstawiali magistratowi najnowszy harmonogram prac. Wynika z niego, że prace przy przebudowie tarnowskich wiaduktów kolejowych potrwają co najmniej do połowy wakacji. 

Miejski Inżynier Ruchu w Tarnowie Artur Michałek podkreśla, że miasto się na to nie zgadza i na początku roku wyśle swój sprzeciw i żądanie przyśpieszenia prac. Tarnowscy urzędnicy nie mają jednak żadnego wpływu na kolejarzy, którzy na przykład nie muszą płacić miastu pieniędzy za zajęcie pasa drogowego. 

Dlatego oprócz grożenia palcem tarnowscy urzędnicy chcą też pomóc kolejarzom w rozwiązaniu problemów. Jak twierdzi Michałek, mimo zapewnień Polskich Linii Kolejowych, że wykonawca ma problemy z wodami gruntowymi pod wiaduktem na ulicy Warsztatowej, odcinek przy wiadukcie, który w tych samych warunkach wykonywało miasto, jest już gotowy. 

(Bartłomiej Maziarz/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego