Ma go Zakopane, Wieliczka, a w okresie świątecznym także Kraków – pora i na Tarnów. Chodzi o podświetlaną reklamę z nazwą miasta. Na początku był to pomysł jednego z radnych, ale podchwycił go także prezydent Jakub Kwaśny, który w mediach społecznościowych zapytał o opinię mieszkańców.
Mówią tarnowianie
Reporter Radia Kraków również zapytał o zdanie mieszkańców. Ci mają nawet swoje propozycje, gdzie podświetlany napis „Tarnów” mógłby stanąć.
„Nie w Rynku. Na Marcince – to jest dobry pomysł. Dużo ludzi tam jeździ, byłoby go widać z daleka. Będzie jak w Hollywood” – śmieje się jeden z mieszkańców. Inni wskazują jednak, że Stare Miasto to odpowiednia lokalizacja. „Od ul. Wałowej, Krakowskiej” – proponują.
Umiejscowienie napisu na Górze św. Marcina ma sporo zwolenników, ale przeciwnicy podkreślają, że tu będzie problem z dostępnością. Wskazują, że w innych miastach takie bannery ustawia się w centrach, a mieszkańcy i turyści chętnie robią sobie przy nich zdjęcia.
Sam prezydent Jakub Kwaśny podkreśla, że na razie zbiera jedynie opinie na temat lokalizacji. Jego zdaniem tarnowski napis mógłby się pojawiać w sezonie świątecznym na rondach wjazdowych do miasta.
„Obserwujemy, jak te napisy wyglądają w innych miastach. Być może trzeba będzie zaprosić tarnowskich artystów, którzy chcieliby tu pomóc. A może znajdzie się sponsor?” - mówi Radiu Kraków Jakub Kwaśny.
Prezydent Tarnowa nie wyklucza żadnej lokalizacji.