Są wnioski o dopuszczenie do użytkowania A4. Przejazd drogą z Krakowa do Tarnowa za kilka tygodni. ZDJĘCIA
Zgodnie z zapowiedziami drogowcy chcą uporać się z większością prac na nowej autostradzie do końca roku. Do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego trafiły już wnioski o dopuszczenie do użytkowania nowej drogi. Inspektor sprawdzi teraz czy autostrada może zostać otwarta jeszcze w tym roku mimo, że nie będzie w całości skończona. Jak przyznała Radia Kraków Iwona Mikrut z GDDKiA ruch będzie odbywał się z ograniczeniami, na odcinku z Bochni do Wierzchosławic samochody jeździć będą po jednym pasie.
Problem po otwarciu autostrady będzie miał także Tarnów. Władze miasta starają się o wprowadzeniem ograniczenia tonażowego na nowym odcinku A4 od Szarowa do Tarnowa. Po otwarciu nowej drogi, samochody ciężarowe jadące w kierunku Rzeszowa, w Tarnowie będą musiały przyjeżdżać przez miasto aby dostać się do starej czwórki. Wszystko dlatego że odcinek A4 od Tarnowa do Dębicy cały czas jest nieukończony.
Tarnów zwracał się już do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad aby ciężarówki po otwarciu autostrady skierować na starą czwórką. GDDKiA jednak na razie nie jest temu przychylna. Pomoc urzędnikom obiecują i politycy i władze marszałkowskie, które ratunku szukać chcą u wojewody . - Budowana autostrada musi mieć pozwolenie na użytkowanie, a warunki tego użytkowania wydaje w tej chwili wojewoda, będziemy starali się aby wziął pod uwagę nasze sugestie i sugestie władz miasta - zapewnił wicemarszałek Roman Ciepiela w rozmowie z Radiem Kraków.
- Będziemy robili co w naszej mocy, Wojewoda wydaje się podzielać nasze poglądy i chyba się przychyli do tego, że jednak dobrze byłoby ten strumień samochodów płynący z Krakowa rozdzielić: osobno samochody o mniejszym tonażu, osobno te o większym, tak, żeby rzeczywiście zapanować nad ruchem do czasu, aż nie zrobi to za nas autostrada, ze wszystkimi czynnymi zjazdami - zapewniła w rozmowie z naszym reporterem posłanka PO, Urszula Augustyn.
Jak wyliczyli tarnowscy urzędnicy, pozwolenie na zjazd ciężarówek jadących do Rzeszowa, by zjeżdżały w Tarnowie, to zwiększony dwukrotnie ruch na ulicy Jana Pawła. Ulicą będzie przejeżdżać dziennie 35 tys. samochodów.
Najlepszym rozwiązaniem byłoby szybkie ukończenie prac na odcinku A4 od Tarnowa do Dębicy. Przetarg na nowego wykonawcę tej części trasy ma być ogłoszony w tym miesiącu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem prace ruszyć mógłby na wiosnę przyszłego roku. Roboty potrwają jednak kilkanaście miesięcy, bo poprzednia firma wykonała tam zaledwie połowę prac.
(Agnieszka Wrońska/Bartek Maziarz)