Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Są pieniądze na ratowanie wystawy byłego więźnia Auschwitz w Harmężach

Udało się zgromadzić kwotę potrzebną do uratowania wystawy byłego więźnia Auschwitz Mariana Kołodzieja we franciszkańskim Centrum św. Maksymiliana w Harmężach. Niszczy ją owad kołatek. Dezynsekcja zostanie przeprowadzona jeszcze w tym roku – podał o. Piotr Cuber.

Są pieniądze na ratowanie wystawy byłego więźnia Auschwitz w Harmężach
Fot. Marek Lasyk
Wystawa „Klisze pamięci. Labirynty”
%gallery_70031%

„Dzięki publicznej zbiórce, którą zorganizował prywatnie pracownik Muzeum Auschwitz, pasjonat ekspozycji, zgromadzono ponad 12,7 tys. zł. Otrzymaliśmy też indywidualne wpłaty od ofiarodawców. Ogółem udało się zebrać 14 tys. z niezbędnych 20 tys. zł. Brakującą kwotę skłonne są przekazać fundacje, które się do nas zgłosiły” – powiedział franciszkanin ojciec Cuber.


Zobacz też: Kołatek niszczy unikatową wystawę w kościele oo. franciszkanów w Harmężach pod Oświęcimiem


W pierwszej części monumentalnej wystawy „Klisze pamięci. Labirynty”, gdzie znajduje się prowizoryczny wagon kolejowy wykonany przez prof. Kołodzieja ze starych desek, żerowisko zrobił sobie owad kołatek. Istnieje niebezpieczeństwo, że przeniesie się on na inne drewniane elementy. Dlatego niezbędna jest dezynsekcja. Ekspozycję zbadali już przedstawiciele ze specjalistycznej firmy. Z ich opinii wynika, że szkodniki można usunąć, stosując specjalny preparat żelowy. Substancja penetruje drewno na sporą głębokość eliminując szkodniki. Koszt prac firma oszacowała na 20 tys. zł.

Ojciec Cuber w rozmowie z PAP zapowiedział, że dezynsekcja zostanie przeprowadzona jeszcze w tym roku. „Myślimy już o rozpoczęciu prac, ale to jeszcze trochę potrwa. Kilka dni temu firma dezynsekcyjna nałożyła próbki żelu i trzeba teraz około miesiąca poczekać na efekty. (…) Przed rozpoczęciem prac musimy też rozwiązać problem wody, która dostaje się od strony schodów. Trzeba zlikwidować przeciekanie przed impregnacją, aby nie było tak, że pozbędziemy się kołatka wydając olbrzymie pieniądze, a wszystkie deski będą do wymiany. Będzie to jednak tylko działanie doraźne” - powiedział.

Marian Kołodziej był plastykiem i scenografem. Jako młody człowiek po wybuchu II wojny próbował przedostać się do polskiego wojska we Francji. Został aresztowany przez Gestapo. 14 czerwca 1940 r. Niemcy deportowali go do Auschwitz w pierwszym transporcie polskich więźniów. Do 1945 r. był więziony także w Gross-Rosen, Buchenwaldzie, Sachsenhausen i Mauthausen-Gusen.

Po wojnie ukończył wydział scenografii krakowskiej ASP. Współpracował z teatrami w Gdańsku i Warszawie. Stworzył dekoracje m.in. do "Tragedii o bogaczu i łazarzu" Anonima Gdańskiego (1968 i 1971), "Sztukmistrza z Lublina" Isaaca Singera (1988), wielu inscenizacji Adama Hanuszkiewicza, Kazimierza Kutza, Stanisława Różewicza oraz ok. 40 filmów fabularnych, m.in. "Westerplatte", "Krzyż Walecznych", "Ludzie z pociągu", "Miejsce na ziemi", "Wolne miasto". Był twórcą ołtarzy w Gdańsku podczas pielgrzymek papieża Jana Pawła II w latach 1987 i 1999.

W ostatnich latach twórczości zaczął poruszać tematykę obozową. W 1992 r. mieszkający w Gdańsku artysta doznał udaru mózgu. Rehabilitacją w chorobie stało się tworzone od tego czasu dzieło życia: "Klisze pamięci. Labirynty".

Wystawa składa się z ponad 200 kompozycji rysunkowych oraz elementów dodatkowych, jak prycze, drewniane sylwety, krzyż z desek. Artysta tworzył je 16 lat. Prace przedstawiają wizję gehenny obozowej w niemieckim obozie Auschwitz, a jednocześnie uwypuklają heroiczne zwycięstwo odniesione tam przez polskiego franciszkanina św. Maksymiliana Kolbego, który oddał życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka.

Prof. Kołodziej przed śmiercią ofiarował dzieło franciszkańskiemu Centrum św. Maksymiliana. Zostało umieszczone w podziemiach tamtejszego kościoła. Artysta zmarł w 2009 r. Jego prochy spoczęły w krypcie w Centrum.

Rokrocznie ekspozycję zwiedza kilka tysięcy osób z różnych stron świata. Większość stanowi młodzież. Dzieło Mariana Kołodzieja zobaczyć można w internecie (wystawa.powiat.oswiecim.pl).

Centrum św. Maksymiliana jest ośrodkiem pamięci i modlitwy, a zarazem wotum wdzięczności za życie, dzieło oraz ofiarę Maksymiliana Kolbego. Prowadzą je franciszkanie oraz Misjonarki Niepokalanej Ojca Kolbego. Podczas II wojny światowej w Harmężach istniał podobóz Harmense należący do KL Auschwitz.

PAP, jgk

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut