Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rzecznik małopolskiej straży: sytuacja w regionie jest opanowana

W tej chwili sytuacja w Małopolsce jest opanowana; nasze główne działania to pompowanie wody z rozlewisk tam, gdzie napłynęła, a nie może znaleźć ujścia w rzece - poinformował w sobotę rzecznik małopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP mł. bryg. Sebastian Woźniak.

Rzecznik małopolskiej straży: sytuacja w regionie jest opanowana
fot. z 23.05 - Marek Lasyk

"Możemy powiedzieć, że w tej chwili sytuacja w Małopolsce jest opanowana. Cały czas mamy na uwadze to, że na ośmiu wodowskazach stany alarmowe w dalszym ciągu są przekroczone. Nasze główne działania teraz są takie, jakie były prowadzone do tej pory - czyli pompowanie wody z rozlewisk wszędzie tam, gdzie napłynęła ona z pól, łąk, rowów melioracyjnych, a nie może znaleźć ujścia w rzece, ponieważ stan wody w rzekach jest wysoki i zamknęły się śluzy" - poinformował dziennikarzy rzecznik małopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP mł. bryg. Sebastian Woźniak. Jak wyjaśnił, straż przy pomocy pomp wysokiej wydajności, pomp szlamowych zbiera wodę z tworzących się rozlewisk, zagrażających budynkom i tłoczy ją do rzek.

Sobota to piąta doba działań strażaków na terenie województwa małopolskiego, w związku z intensywnymi opadami deszczu, które przeszły nad regionem. Według informacji przekazanych przez mł. bryg. Woźniaka, do zdarzeń związanych z wypompowywaniem wody z zalanych piwnic i posesji oraz do tworzących się rozlewisk strażacy wzywani byli łącznie ponad 2600 razy. Podtopionych zostało ponad 1600 budynków, a ponad pół tysiąca razy służby wzywano do udrażniania przepustów drogowych, tak, aby umożliwić przejezdność, najczęściej na drogach lokalnych i gminnych. W tej chwili prowadzone są również działania związane z wypompowywaniem wody z tworzących się rozlewisk.

"Był to rzeczywiście ogromny wysiłek ludzki. W przeciągu tych pięciu dób łącznie, statystycznie zaangażowanych było ponad 13 tysięcy zarówno strażaków Państwowej Straży Pożarnej, jak i druhów Ochotniczych Straży Pożarnych" - ocenił mł. bryg. Woźniak. Dodał, że podczas przebiegu akcji na terenie województwa siły i środki dysponowano na teren powiatu, gdzie była potrzebna pomoc.

Rzecznik małopolskich strażaków przypomniał, że początkowo najtrudniejsza sytuacja była na terenie powiatu dąbrowskiego i tarnowskiego, gdzie wystąpiły intensywne opady deszczu. "Musieliśmy tam, również za pomocą łodzi, ewakuować ludzi, łącznie ponad 30 osób z zalanych posesji zostało ewakuowanych, głównie tych, które nie były w stanie poruszać się o własnych siłach" - wyjaśnił mł. bryg. Woźniak. Następnie dużą liczbę interwencji odnotowano na terenie powiatu krakowskiego i wielickiego, a kolejno działania musiały skupić się na terenie powiatów nowosądeckiego, oświęcimskiego i wadowickiego, czyli tam, gdzie w związku ze wzrostem poziomu stanu wód i zamknięciem się śluz powstawały rozlewiska.

Do głównych zadań straży należało przede wszystkim wypompowywanie wody z zalanych piwnic i posesji oraz udrażnianie przepustów drogowych. "Z ponadstandardowych, nietypowych działań, jakie prowadziliśmy wczoraj było, wspólnie z innymi służbami, między innymi policją, usuwanie konarów drzew i całych, dużych, spróchniałych pni, które płynęły wartkim nurtem Wisły i mogłyby na przykład zagrozić budowanemu mostowi kolejowemu w Krakowie" - wyjaśnił mł. bryg. Woźniak. Jak zaznaczył, "musimy pamiętać, że podczas powodzi rzeka to nie tylko podniesiony jej poziom, wysokość, ale to również zwiększony przepływ i ogromna ilość wody".

Pytany o najbliższe dni, które ponownie mogą przynieść deszcze, odpowiedział: "Jesteśmy w pełnej gotowości". "Na tę chwilę nie posiadamy ostrzeżeń meteorologicznych, także wszystko wskazuje na to, że ta sytuacja jest stabilna. Natomiast musimy mieć na uwadze to, że gleba jest nasiąknięta, nie ma ona większej zdolności retencyjnej, dlatego każdy większy deszcz jest zagrożeniem" - wyjaśnił rzecznik. W nocy z piątku na sobotę odwołano alarm przeciwpowodziowy w Krakowie.

PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut