Policja zatrzymała 56-latkę z Częstochowy, która miała okraść co najmniej kilkadziesiąt osób, głównie mieszkańców Małopolski. Kobieta przyjeżdżała do małych miejscowości i szukała osób starych i schorowanych. Przychodziła do nich do domu i przekonywała, że ma magiczną moc uzdrawiania. Jednym z elementów jej "czarów" było zabieranie chorym pieniędzy i kosztowności.
- Kobieta przelewała wodę z miski do dzbanka i machała prześcieradłem. Gdy już uśpiła czujność domowników, polecała im przynieść całą gotówkę i kosztowności. Te zawijała w ręcznik a zawiniątko chowała gdzieś w mieszkaniu. Tam nikt nie mógł zaglądać przez kilka miesięcy, żeby dobra się rozmnożyły a choroba ustała - relacjonuje Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.
Gdy rodzina po kilku miesiącach sprawdzała zawiniątko, pieniędzy i kosztowności oczywiście nie było. Na ten trik dało się nabrać co najmniej kilkadziesiąt osób. Policja apeluje do Małopolan, którzy padli ofiarą "czarownicy", by zgłosili się do najbliższego komisariatu.
(Karol Surówka/ko)