Pracownicy i uczniowie szkoły w Porębie Wielkiej w gminie Oświęcim będą musieli poszukać nowego miejsca. Placówka znajduje się w zabytkowym pałacu należącym do rodziny Tyszkiewiczów i spadkobiercy upominają się o zwrot posiadłości. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zatem wybudowanie nowej szkoły, na co zgadzają się i rodzice, i władze gminy Oświęcim. Problemem mogą się jednak okazać pieniądze.
Posłuchaj materiału Marka Mędeli
Dawni właściciele zgodzili się, aby szkoła w pałacu działała jeszcze przez dwa lata. W tym czasie więc gmina mogłaby zająć się budową nowej placówki:
"Całość inwestycji obliczamy na od 4,5 do 5 mlilionów złotych. W pierwszym etapie powstanie budynek główny szkoły, a w drugim sala gimnastyczna i infrastruktura sportowa" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Albert Bartosz wójt gminy Oświęcim.
Zdaniem rodziców, wybudowanie nowej szkoły będzie najlepszym rozwiązaniem. "Dzieci są najważniejsze. A ten pałac to trochę przeżytek. Stare mury i wilgoć" - twierdzą opiekunowie.
Rada rodziców z Poręby wybrała już miejsce pod szkołę. Mogłaby ona powstać w centrum wsi.
O podobnej historii informowaliśmy już w Radiu Kraków. Tarnowskie starostwo szuka nowego miejsca dla niepełnosprawnych dzieci ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Zbylitowskiej Górze. Spadkobiercy dawnych właścicieli odzyskali zabytkowy dwór, w którym mieści się ośrodek. Chcą sprzedać kompleks za 3 mln złotych. Domagają się też od starostwa 2 mln złotych odszkodowanie za bezumowne korzystanie z terenu. Władze starostwa chciały kupić kompleks za pół miliona złotych, a odszkodowania nie zamierzają płacić. Sprawa swój finał najpewniej znajdzie w sądzie. WIĘCEJ
(Marek Mędela/ew)