Zostali wezwani do Ośrodka Pomocy Społecznej. Tam zastali kompletnie pijaną kobietę, miała ponad 3,5 promila. W dodatku na miejsce przywiózł ją samochodem... pijany kolega. 53-latek miał ponad 2 promile.
A wszystko zaczęło się od tego, że pracownik socjalny zapukał do domu kobiety. Zastał w nim trójkę dzieci w wieku 7, 10 i 13 lat. Matki nie było, dlatego pracownik zadzwonił do niej i poprosił o stawienie się w ośrodku. Przyjechała nietrzeźwa w towarzystwie nietrzeźwego kierowcy.
Mężczyzna odpowie za jazdę po pijanemu, sprawa matki trafi zaś do sądu rodzinnego i do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.